Reklama

Język

Język

24.06.2008
Czyta się kilka minut
Trzynasty czerwca przypadał w piątek, a więc powinien był być feralny - i był. Stał się jedną wielką jeremiadą, oznajmiającą nieszczęście, jakim była przegrana, czyli remis w meczu z Austrią.
M

Media stanęły na wysokości zadania. Wytrzebiły wszystkie inne tematy, zapewniły obfitą paradę komentatorów, sięgnęły po własnych złotoustych.

Szczególną uwagę zwracał język.

Walczył w nim nieugięty patos z łzawym sentymentalizmem, a całość tonęła

w gęstej zawiesinie patriotyzmu,

który charakteryzuje się tym, że wszystkie rzeczowniki zostają poprzedzone przymiotnikiem: polski.

Media zostaną kiedyś za ten język ukarane. Ludzie się nim znudzą i powiedzą - dość. Sięgną znów po ciszę, po muzykę, po rozmowę z przyjaciółmi, może nawet po książkę. Jestem równie pewna tego, że taki dzień nastąpi - jak tego, że ja już go nie doczekam.

Smutek

Jednak i ja miałam swój smuteczek owego trzynastego czerwca. Opłakiwałam w cichości irlandzkie "nie" dla traktatu...

1765

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]