Jest zbyt wcześnie, by głosić niepowodzenie kontrofensywy

Ukraińcy nie tylko walczą z silniejszym przeciwnikiem, ale działają w sytuacji niewystarczających ilości zachodniego uzbrojenia, które dociera z opóźnieniem.
Czyta się kilka minut
Prezydent Ukrainy Wołodymir Zelenski i premier Danii Mette Frederiksen w samolocie F-16 w bazie wojskowej Skrydstrup, Dania, 20 sierpnia 2023 r. / SERGEI GAPON / EAST NEWS

Od dwóch i pół miesiąca armia ukraińska próbuje przełamać trzy linie umocnień rosyjskich na terenach okupowanych. Jak na razie bez wielkich rezultatów. Jest jednak zbyt wcześnie, by głosić niepowodzenie kontrofensywy – Ukraińcy nie tylko walczą z silniejszym przeciwnikiem, ale działają w sytuacji niewystarczających ilości zachodniego uzbrojenia, które dociera z opóźnieniem. Gdyby Kijów dostał jesienią 2022 r. to, o co prosił, Rosjanie nie mieliby czasu, by rozbudować pozycje obronne, a zadanie Ukraińców byłoby prostsze.


ATAK NA UKRAINĘ: CZYTAJ WIĘCEJ W SERWISIE SPECJALNYM


Pozytywne jest natomiast, że nie ma już tabu na przekazywanie Ukrainie uzbrojenia. Dlatego tylko kwestią czasu była zgoda na dostarczenie myśliwców F-16. Pierwsze zdecydowały się na to Niderlandy i Dania, które łącznie przekażą kilkadziesiąt sztuk. Problem w tym, że pierwsza eskadra (12 maszyn) ma trafić na Ukrainę dopiero w pierwszym kwartale 2024 r., a ostatnia partia za kolejny rok. Nie ma więc co liczyć na szybki „efekt F-16”; mniejsze są też szanse na korzystny dla Ukraińców przełom w wojnie. Dziennik „New York ­Times”, powołując się na rozmówców w administracji USA, napisał, że straty ukraińskie to już 70 tys. zabitych i 100-120 tys. rannych, a rosyjskie odpowiednio 120 tys. i 170-180 tys.

Nic nie wskazuje na szybkie zakończenie wojny. Rosjanie utrzymują front, zwiększając presję na gospodarcze wykrwawianie Ukrainy. 17 lipca Rosja wznowiła blokadę ukraińskich portów, co pogłębia problemy z eksportem rolnym. Powoduje to też napięcia w relacjach Kijowa z czterema unijnymi sąsiadami i Bułgarią, którzy od maja tymczasowo zablokowali dostęp ukraińskiego zboża na ich rynki (ale nie jego tranzyt).

Tymczasem na Zachodzie pojawiają się ­kolejne głosy, że Ukraina powinna oddać Rosji część okupowanego terytorium w zamian za członkostwo w NATO. Kijów je gniewnie odrzuca, twierdząc, że żadnych ustępstw wobec Rosji nie będzie. Zełenski co najwyżej dopuszcza ­„zrezygnowanie z [rosyjskiego] Biełogorodu za nasze członkostwo w NATO”. I ta wypowiedź dobrze oddaje obecny stan ukraińskiego ducha. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 35/2023

W druku ukazał się pod tytułem: Już bez tabu