Jak walczyć z korupcją

Ołeksij Chmara, szef Transparency International Ukraine: Ukraińcy dramatycznie nie ufają instytucjom naszego państwa. Skala problemów przekracza wyobrażenia Europejczyków.
Czyta się kilka minut

MONIKA ANDRUSZEWSKA: Jakie są źródła korupcji na Ukrainie?
OŁEKSIJ CHMARA: Korupcja jest tylko częściowo powiązana z kulturowymi cechami narodów i nacji. Mentalne cechy mogą jej sprzyjać, ale z pewnością nie są jej podstawą. Np. tendencja do nepotyzmu, powiązania klanowe, próby „dogadania się” w sprawie jakiejś usługi obok oficjalnych procedur – to dobry grunt dla korupcji. Ale jeśli w jakimś państwie nie da się wykorzystać prywatnych powiązań i nieformalnych kanałów, to ona tam nie istnieje. A więc główna przyczyna to jednak złe prawo.

Na Ukrainie korupcja ma charakter systemowy czy punktowy?
Ma charakter totalny. Jest wszechobecna w każdej sferze życia. Aby to stwierdzić, nie trzeba specjalnych badań. Nawet władze otwarcie to przyznają. W ustawie o „Narodowej strategii antykorupcyjnej na lata 2014–2017” dokładnie opisano przyczyny korupcji i jej skalę. Widać, że to problem całościowy. Z badań Transparency International Ukraine wynika, że ogromna większość Ukraińców uważa, iż milicja, organy sądowe i w ogóle urzędnicy są totalnie skorumpowani. Jak przy tak wielkim braku zaufania publicznego budować sprawne państwo? To skala, którą trudno sobie wyobrazić Europejczykom. W sektorach, w których w innych krajach akt korupcji byłby traktowany jako sytuacja nadzwyczajna, na Ukrainie o nadzwyczajności można mówić wtedy, gdy urzędnik nie zażąda łapówki.
 

Czy są takie sfery życia, gdzie jej nie ma? Albo czy są na Ukrainie duże majątki, których nie zgromadzono na praktykach korupcyjnych?
Niestety nie.

Jaką rolę pełni tu wymiar sprawiedliwości?
Dość bezpośrednią. Za pieniądze można uzyskać zwłokę w egzekucji wyroków sądowych. Zawsze znajdą się jakieś „powody”, by nic nie robić. Albo na odwrót: za łapówkę można przyspieszyć wykonanie wyroku i nawet pozbawić skazanego wroga resztek majątku. Często nielegalnie.
Problemem jest też tzw. rejderstwo w sądach i służbach porządkowych. Rejderstwo polega na przejmowaniu firm lub kapitałów w sposób niezgodny z prawem, nierzadko dzięki kupionym wyrokom sądów i przy wsparciu milicji. Wykorzystują je oligarchowie, by nieuczciwie wchłaniać mniejsze firmy. Najgorzej jest na szczeblu lokalnym i w słabo kontrolowanych przez władzę regionach. Np. na terytorium ukraińskiego Donbasu. Ludzie, którzy tam żyją, są całkowicie zależni od przedstawicieli władzy, którzy kontrolują niezbędne dla życia zasoby.

Jak reformy wymagane przez Unię mogą pomóc w walce z korupcją?
Unia nie oczekuje jakichś niestworzonych rzeczy. Z jej punktu widzenia Ukraina powinna zrobić tylko trzy kroki, niby proste. Po pierwsze, trzeba stworzyć niezależne struktury mogące podjąć walkę z korupcją. Mówię o Państwowym Biurze Antykorupcyjnym, które właśnie powstaje. W kwietniu prezydent mianował jego szefa. Unia chce, by PBA zaczęło pracę jeszcze w tym roku. Po drugie, trzeba stworzyć normalny i przejrzysty system kar za korupcję, który ma naprawdę funkcjonować i odstraszać przestępców. To już mamy. Po trzecie, trzeba skutecznie odsunąć oligarchów od decyzji politycznych i od finansowania partii. Tu niestety nic jeszcze nie zrobiliśmy.
Szacuję, że aby od tej strony – walki z korupcją – spełnić warunki dla uzyskania systemu bezwizowego z Unią potrzebujemy jeszcze 6-9 miesięcy. A dla dogłębnej integracji z Unią minimum pięć lat. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 21/2015