Reklama

Jak się jada na Północy

Jak się jada na Północy

31.07.2017
Czyta się kilka minut
Z pozoru to błahe ciekawostki: syberyjscy Dołganie wierzą, że jedzenie oczu renifera pomaga w podeszłym wieku zachować ostrość wzroku.
N

Nieńcy, poza Lapończykami ostatni dziś rdzenny lud Europy, nauczyli się przechowywać mięso w opróżnionych żołądkach zwierząt (zimą zachowuje świeżość nawet przez osiem miesięcy). Niektórzy mieszkańcy Alaski uważają, aby przypadkiem nie zjeść końcówki języka karibu, gdyż wtedy można się zamienić w patologicznego kłamcę. Z kolei spożycie nosa renifera pomaga zyskać powodzenie u płci przeciwnej. I tak dalej…

Arktyka nie kojarzy się z wymyślną kuchnią. Wystarczy jednak przypomnieć, że na „kuchnię Północy” składa się ok. 10 tysięcy lat tradycji przekazywanej z pokolenia na pokolenie oraz że przez ten czas lokalne zwyczaje żywieniowe zmieniły się tylko nieznacznie – aby uświadomić sobie, że w tym regionie świata, jak w żadnym innym, kultura kulinarna decydowała (gdzieniegdzie wciąż decyduje) o przetrwaniu.

O niezwykłej książce kucharskiej – a ściślej: o kulinarno-antropologicznej opowieści na temat związku sposobów zdobywania i przechowywania jedzenia z funkcjonowaniem rdzennych społeczności od Skandynawii po Alaskę – napisał właśnie tygodnik „Nunatsiaq” z kanadyjskiego Iqaluit. Publikacja, zatytułowana „Food, Knowledge and How We Have Thrived on the Margins” („Pożywienie i wiedza, czyli jak odnieśliśmy sukces na peryferiach”), ukazała się pod patronatem Rady Arktycznej. Jest w niej kilka przepisów, sporo anegdot dających wgląd w bogatą tradycję ludów Północy; z lektury całości przebija też intymność lokalnych kontaktów naturą. Jak w tym fragmencie z północy Finlandii: „Jeśli już zdecydowałeś, którego renifera pozbawisz życia, zanim zarzucisz na niego lasso, nie mów o tym głośno – wystarczy, że to pomyślisz. Obcując na co dzień z przyrodą, wiesz przecież, że wszystko spotka się w niej ze zrozumieniem”.

To pierwsza, lecz może i ostatnia taka książka. Arctic change, czyli wielka zmiana, której podlegają obszary polarne, może błyskawicznie przynieść kres zwyczajom kultywowanym od 10 tys. lat. Ocieplenie, utrata ziemi na rzecz firm wydobywczych, ale także poprawa komunikacji i zaopatrzenia już teraz powodują lokalne kryzysy. Według akademii nauk w Ottawie zmiana zwyczajów żywieniowych w kanadyjskim terytorium Nunavut (foliowana szynka ze sklepu zamiast mięsa z polowań) przyczyniła się do „kryzysu zdrowia publicznego” w niektórych izolowanych osiedlach, gdzie niskie temperatury i specyfika pracy fizycznej najszybciej obnażyły niedobór protein. W ciągu najbliższych kilkunastu lat mieszkańców Północy czeka największa na świecie zmiana kulturowa. ©℗

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]