Jak dzieci

Przed nami Boże Narodzenie. Bóg staje się Dzieckiem. Bóg uczy nas dziecięctwa. Wzywa nas do dziecięctwa. Nie do dziecinady.
Czyta się kilka minut
Abp Grzegorz Ryś w kościele Mariackim, Kraków, 2014 r. / FOT. GRAŻYNA MAKARA /
Abp Grzegorz Ryś w kościele Mariackim, Kraków, 2014 r. / FOT. GRAŻYNA MAKARA /

Z kim mam porównać to pokolenie? – pytał nas Jezus niedawno w liturgii (Mt 11, 16-19). – Podobne jest do przesiadujących na rynku dzieci, które głośno przymawiają swym rówieśnikom: »Przygrywaliśmy wam, a nie tańczyliście; biadaliśmy, a wy nie zawodziliście«. Przyszedł bowiem Jan, nie jadł ani nie pił, a oni mówią: »Zły duch go opętał«. Przyszedł Syn Człowieczy, je i pije, a oni mówią: »Oto żarłok i pijak, przyjaciel celników i grzeszników«. A jednak mądrość usprawiedliwiona jest przez swoje czyny”.

To pokolenie wcale nie przeminęło; przeciwnie – ma się bardzo dobrze. Dzisiejsza wersja jego pretensji mogłaby brzmieć na przykład następująco: gdy podczas liturgii śpiewają chorał – „Nudziarstwo”, „Skamienielina”, „Kto to jeszcze rozumie?!”; za to, gdy zaśpiewają kawałek nowoczesnej muzyki, wzmocnionej dodatkowo kilkoma ruchami czy tańcem – „Dyskotekę robią w kościele! Kto dopuścił do takiej profanacji?!”.

Zawsze oburzenie, i zawsze po to, by ostatecznie nigdy niczego w ogóle nie zaśpiewać. By nigdy nie wziąć udziału ani w pogrzebie, ani w weselu. Mimo że zapraszającym w obu przypadkach jest Bóg. Nic jednak nie jest w stanie ich poruszyć; są jak znudzone wszystkim dzieci, którym „się nie chce”. Nic ich nie zaskoczy; wszystko już było; wszystko już przerobiły…

A Jezus mówi: „Mądrość usprawiedliwiona jest przez swoje czyny”. Nie przez równie wygadaną, co jałową krytykę. Asceza radykalna? Wariactwo! Radość i miłosierdzie? Laksyzm i rozmywanie zasad! Jakże łatwo przychodzi osąd. Wygłoszony z pozycji eksperta. A Jezus mówi: pokaż mi swoje czyny! Na jakie działanie ta twoja wiedza się przełożyła? Co zrobiłeś? Co zrobiłeś razem z Bogiem?

Warto jeszcze sięgnąć do równoległego zapisu tej wypowiedzi Pana Jezusa u św. Łukasza (zob. 7, 31-35). W wersji Łukaszowej ostatnie zdanie Jezusa brzmi: „A mądrość usprawiedliwiona jest przez wszystkie swoje dzieci”.

W tym ujęciu dziecinadzie swoich adwersarzy Jezus przeciwstawia prawdziwego ducha dziecięctwa Bożego. Dzieci Mądrości przyznają Bogu rację. Akceptują Jego zaproszenia – nawet jeśli nie zawsze przychodzi im z łatwością je przyjąć. Płaczą z Nim, gdy On płacze; tańczą, gdy zaprasza do środka swojej radości. Nie muszą wszystkiego do końca rozumieć. Argumentem jest relacja – bliska, zażyła, pełna zaufania.

Przed nami Boże Narodzenie. Bóg staje się Dzieckiem. Bóg uczy nas dziecięctwa. Wzywa nas do dziecięctwa. Nie do dziecinady. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 51-52/2020