Izrael: nowe rozdanie

Trwający od ponad roku – i skutkujący potrójnymi wyborami – polityczny klincz dobiega końca. Umowę koalicyjną między Benjaminem Netanjahu i jego głównym rywalem Bennym Gantzem przypieczętował Kneset. Przez pierwszych 18 miesięcy premierem będzie nadal Netanjahu, przez kolejne – Gantz.
z Tel Awiwu
Czyta się kilka minut

Jeszcze niedawno Netanjahu nie domyślał się nawet, że jego polityczny żywot przedłużą epidemia i wróg numer jeden, który kosztem własnej partii i obietnic wyborczych zdecyduje się na współdzielenie władzy. Sąd Najwyższy zgodził się, by pełnił on urząd premiera mimo trzech zarzutów korupcyjnych. Te już 24 maja zaprowadzą go przed sąd. Będzie pierwszym urzędującym premierem Izraela, który znalazł się w takiej sytuacji.

Nowe rozdanie Netanjahu chce zacząć od kontrowersyjnej decyzji o aneksji tej części Zachodniego Brzegu Jordanu, gdzie są osiedla żydowskie. „Pozwólmy Izraelowi to zrobić – napisał w dzienniku „Haaretz” Gideon Levy, dziennikarz ostro krytykujący izraelską politykę w Palestynie. – Aneksja zakończy wreszcie kłamstwa i nakaże spojrzeć prawdzie w oczy. A prawda jest taka, że ta okupacja się nie zakończy, Izrael nigdy nie miał innego zamiaru”. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 20/2020