Izrael: dwa państwa zamiast jednego

Mija 30. tydzień protestów przeciw reformie sądownictwa, prowadzonej przez rząd Netanjahu: Izrael dotarł do najbardziej krytycznego momentu w 75-letniej historii.
z Tel Awiwu
Czyta się kilka minut
 /
/

To już nie kryzys polityczny, lecz egzystencjalny: czy Izrael pozostanie blisko­wschodnią demokracją, czy wkroczy na drogę reżimów antydemokratycznych?

Najbardziej prawicowy i ultraortodoksyjny rząd, jaki miało to państwo, podjął wiele kroków, by zmienić jego kształt. Największy sprzeciw budzi reforma sądów, która weszła w kluczowy etap: ­Kneset uchwalił prawo, które utrudnia, a nawet uniemożliwia krytyczne odniesienie się Sądu Najwyższego do decyzji rządu i parlamentu. Teraz możliwe będzie np. nominowanie na ważne funkcje osób prawomocnie skazanych – jest to w interesie wielu polityków prawicy i samego premiera. Równolegle rząd przesuwa setki milionów szekli na wspieranie ultraortodoksów i rozbudowę osiedli na Zachodnim Brzegu.

To wszystko budzi ogromny sprzeciw. W proteście przeciw reformie sądów tysiące rezerwistów zadeklarowały rezygnację ze służby; armia alarmuje, że w razie wojny może się znaleźć w stanie krytycznym. Wiele osób myśli o wyjeździe z kraju – to ci, którzy nie widzą tu już przyszłości dla liberalnych zsekularyzowanych Żydów. Pogłębia się też kryzys w relacji z USA. Jest obawa, że Stany ograniczą pomoc finansową i militarną, dla Izraela kluczową.

A wywiad ostrzega przed kolejną wojną. Dla wrogów słabość Izraela to idealny moment – choć bardziej prawdopodobne, że wrogowie czekają, aż Izrael sam pęknie od środka. To nie jest perspektywa utopijna: powstał już ruch na rzecz stworzenia dwóch krajów żydowskich, jednego z siedzibą w Jerozolimie, drugiego (liberalnego) w Tel Awiwie. Miałaby to być konsekwencja istniejących zawsze podziałów: na Aszkenazyjczyków i Mizrachijczyków, religijnych i zsekularyzowanych, lewicę i prawicę.

Kneset zaczyna wakacje, podczas których ma dojść do negocjacji rząd–opozycja. Wątpliwe jednak, by próby łączenia tego, co zostało już przerwane, odniosły sukces. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 32/2023