Reklama

Ładowanie...

Hołd pokoleniom straconym

12.04.2011
Czyta się kilka minut
Mamy więc jeszcze jedną reformę szkolnictwa wyższego: Sejm przegłosował, a prezydent podpisał pakiet stosownych ustaw. Czy przygotowując zmiany w nauce pamięta się o naukowcach?
Z

Zasadnicza zmiana w szkolnictwie wyższym zaczęła się w latach 90. Na zliberalizowanym rynku nauki zaczęły powstawać liczne wyższe szkoły prywatne i niepubliczne, powiększyła się także liczba studentów zaocznych w uczelniach państwowych. Reformy tej dokonało samo środowisko akademickie. Jej koszty ponieśli studenci nie tylko szkół prywatnych i niepublicznych, ale także płacący za swoje studia liczni studenci szkół państwowych. Ich czesne otwarło dodatkowy, znaczący strumień środków finansowych, które zasiliły uczelniane budżety. Bez tych środków, przy całej mizerii dotacji państwowych na naukę i szkolnictwo wyższe, uczelnie by wegetowały.

Reformy, którą obecnie tak się szczycimy (najwyższa liczba studentów wśród krajów europejskich itd.), nie zrobiły więc kolejne rządy. Stworzyły one jedynie dla niej ramy prawne. Reformę zrobiło ówczesne pokolenie trzydziesto...

7782

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny + bilety w prezencie
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. Teraz do dostępu prezent: 2 bilety kinowe na film „Johnny”!

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]