Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Gaza spowita czarnym dymem

Gaza spowita czarnym dymem

07.04.2018
Czyta się kilka minut
Dziewięciu zabitych Palestyńczyków, setki rannych – to krwawy bilans piątkowych starć na granicy Gazy z Izraelem.
Płonące opony mają chronić Palestyńczyków przez izraelskim ostrzałem, Strefa Gazy, 6 kwietnia 2018 r. / Fot. Ashraf Amra / APAIMAGES / SIPA / East News
Płonące opony mają chronić Palestyńczyków przez izraelskim ostrzałem, Strefa Gazy, 6 kwietnia 2018 r. / Fot. Ashraf Amra / APAIMAGES / SIPA / East News
P

Ponad 20 tysięcy Palestyńczycy protestowało w ramach „Marszu Powrotu” – serii demonstracji organizowanych w tygodniach poprzedzających Nakbę – „Dzień Katastrofy”, którym jest dla nich rocznica ogłoszenia niepodległości Izraela (w połowie maja) i los ok. 700 tysięcy palestyńskich uchodźców z okresu izraelskiej wojny o niepodległość, którzy nigdy nie powrócili do swoich miejscowości (dziś w granicach Izraela). W ubiegły piątek Izraelczycy zastrzelili 19 Palestyńczyków i zranili setki osób. Konkretna liczba ofiar i rannych z obu tygodni na ten moment jest wciąż jeszcze trudna do ustalenia. W tym tygodniu wśród byli wśród nich również dziennikarze.

Demonstracje odbyły się w pięciu punktach w pobliżu bariery granicznej oddzielającej Gazę od Izraela, a także –znacznie mniejsze – na Zachodnim Brzegu. Palestyńczycy podchodzili pod barierę, rzucali kamieniami i palili opony, licząc na to, że gruby, czarny dym utrudni ostrzał Izraelczykom. Konieczność użycia broni ostrej Izraelczycy tłumaczą próbami przekroczenia przez Palestyńczyków granicy w celu dokonania zamachu terrorystycznego. Izraelska armia twierdzi, że w ostatnich dniach udaremniła już dziesiątki takich prób. Zauważa też, że choć liczba protestujących w porównaniu z ubiegłym tygodniem była mniejsza, odnotowała obecność większej liczby wysyłanych pod barierę dzieci.

Użycie broni przeciwko protestującym budzi kontrowersje w samym Izraelu. Choć armia podtrzymuje zasadę użycia ognia w stosunku do każdego, kto zbliży się do bariery, twierdzi, że w piątek użyła mniej amunicji niż w zeszłym tygodniu, zamiast tego stawiając na metody rozpraszania tłumu. Podzielone jest również społeczeństwo: izraelska lewica twierdzi, że Palestyńczycy – tak jak Izrael 70 lat temu – mają prawo do protestu w obronie swojej niepodległości, prawica z kolei – z premierem Netanyahu na czele – że protesty są częścią terrorystycznej działalności Hamasu.

Tak czy inaczej – krwawy Marsz Powrotu pokazuje rozpacz Palestyńczyków i jest ważnym sygnałem dla światowych przywódców. Gaza, pogrążona w kryzysie ekonomicznym, od lat zablokowana przez Izrael (choć od 2005 roku nie ma w niej Żydów), nie umie inaczej walczyć o swoją niepodległość. Wydaje się, że gdy inne metody rządzącego nią Hamasu zawiodły – rakiety wyrzucane na terytorium Izraela (nieskuteczne odkąd ów kraj posiadł Żelazną Kopułę), czy tunele budowane pod murem celem przerzutu ludzi do Izraela i organizacji akcji tetrystycznych (Izrael ma już technologie służące ich lokalizowaniu i niszczeniu), pozostaje mu broń ostateczna: młodzi ludzie podchodzący pod barierę, narażający się na ostrzał. Ich śmierć zagwarantuje międzynarodowy krytycyzm i izolację Izraela. Tak tę sprawę widzi Hamas – pewnie dlatego ogłosił ostatnie dni palestyńskiej walki o niepodległość – nazywanej tu przez media „intifadą opon” lub „dymu”) bezapelacyjnym sukcesem.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarka, korespondentka Tygodnika Powszechnego z Izraela. Interesuje się dialogiem polsko- i chrześcijańsko-żydowskim, historią Żydów aszkenazyjskich i współczesnymi obliczami Izraela...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

ostatnio przeciez za Ich zreszta przyczyna uczyli nas historii Polski po Zydowsku , a teraz sami widzicie ze te 4000 ich lat historii to tylko W O J N A - a dzis co? To samo - nadal ucza zabijac /w tym przyp. biednych Palestynczykow/ ; CZY wiec Oni maja jakiekolwiek prawo aby nas pouczac w sprawie 2-giej wojny swiatowej pomiedzy Niemcami,Rosja a nami Polakami?
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]