Elektryczna współpraca

Czyta się kilka minut

Strętwy, najczęściej zwane węgorzami elektrycznymi (choć z właściwymi węgorzami nie są blisko spokrewnione), uznawano dotąd za samotnych, nocnych łowców, ogłuszających ofiary przepływające w bliskiej odległości (ok. 30 cm) silnymi wyładowaniami elektrycznymi. Okazuje się, że nie jest to jedyna strategia polowania tych ryb. W jednym z niewielkich jezior Amazonii zespół Douglasa Bastosa odnalazł populację strętw, które nauczyły się współpracować.

Dwa razy w ciągu doby, o brzasku i zmierzchu, nawet setka strętw udaje się na wspólne łowy. Przepływają do płytkiej części jeziora, gdzie wśród zatopionych pni schronienie znajduje mnóstwo mniejszych rybek, otaczają je i zmuszają do zebrania się w ciasnej formacji. Wtedy kolejne niewielkie grupy napastników podpływają bliżej – i zsynchronizowanymi, silnymi atakami obezwładniają wiele ofiar jednocześnie.

Polowania grupowe wymagają rozwiniętych zdolności poznawczych, dlatego rzadko spotyka się je u ryb. U strętw umożliwia je sprawny system komunikacji, prawdopodobnie opartej na wyładowaniach elektrycznych o niskim napięciu. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 6/2021