Strętwy, najczęściej zwane węgorzami elektrycznymi (choć z właściwymi węgorzami nie są blisko spokrewnione), uznawano dotąd za samotnych, nocnych łowców, ogłuszających ofiary przepływające w bliskiej odległości (ok. 30 cm) silnymi wyładowaniami elektrycznymi. Okazuje się, że nie jest to jedyna strategia polowania tych ryb. W jednym z niewielkich jezior Amazonii zespół Douglasa Bastosa odnalazł populację strętw, które nauczyły się współpracować.
Dwa razy w ciągu doby, o brzasku i zmierzchu, nawet setka strętw udaje się na wspólne łowy. Przepływają do płytkiej części jeziora, gdzie wśród zatopionych pni schronienie znajduje mnóstwo mniejszych rybek, otaczają je i zmuszają do zebrania się w ciasnej formacji. Wtedy kolejne niewielkie grupy napastników podpływają bliżej – i zsynchronizowanymi, silnymi atakami obezwładniają wiele ofiar jednocześnie.
Polowania grupowe wymagają rozwiniętych zdolności poznawczych, dlatego rzadko spotyka się je u ryb. U strętw umożliwia je sprawny system komunikacji, prawdopodobnie opartej na wyładowaniach elektrycznych o niskim napięciu. ©℗
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















