Reklama

Egzekucja Ziobry przełożona, opozycja biernie się przygląda

Egzekucja Ziobry przełożona, opozycja biernie się przygląda

21.09.2020
Czyta się kilka minut
Poniedziałek nie dał odpowiedzi na pytanie, czy Jarosław Kaczyński wyrzuci z rządu Zbigniewa Ziobrę i jego partię.
Zbigniew Ziobro podczas briefingu dla dziennikarzy w Prokuraturze Krajowej, Warszawa, 21 września 2020 r. / Fot. Tomasz Jastrzębowski / Reporter / East News
N

Niewykluczone, że do egzekucji w ogóle nie dojdzie, bo buńczuczny w ostatnich dniach Ziobro wyraźnie spuścił z tonu. Zorganizował dwie konferencje prasowe w swych dwóch rządowych rolach: jako minister sprawiedliwości i prokurator generalny. Ich wspólne przesłanie: depczę po piętach Donaldowi Tuskowi i jego ludziom (nowe dowody w sprawie rzekomych przestępstw korupcyjnych Sławomira Nowaka), jestem blisko oligarchów (zarzuty i wniosek o areszt dla Leszka Czarneckiego), a tak w ogóle to dobrze mi w Zjednoczonej Prawicy, więc porozmawiajmy.

Ziobro wyraźnie bagatelizował ostatnie napięcia. A pokłócił się z Kaczyńskim o dwie kwestie. Po pierwsze, o projekt tzw. bezkarności urzędniczej, dający premierowi immunitet przy naruszaniu prawa w czasie pandemii. Po drugie, o powodującą podziały ustawę dotyczącą ochrony zwierząt w wersji forsowanej przez Jarosława Kaczyńskiego (zawierającej m.in. zakaz hodowli zwierząt futerkowych i drastyczne ograniczenie uboju rytualnego). Ziobro był ostrym przeciwnikiem obu ustaw, czym doprowadził do eskalacji konfliktu.


Czytaj także: Andrzej Stankiewicz: Musiał nadejść taki moment, w którym Zbigniew Ziobro powie Jarosławowi Kaczyńskiemu: „nie”. Rekonstrukcja rządu zamieniła się w kryzys.


W tej sytuacji władze PSL złożyły Koalicji Obywatelskiej propozycję podgrzania konfliktu w Zjednoczonej Prawicy. Chodziło o odrzucenie ustawy o ochronie zwierząt w wersji Kaczyńskiego i wniesienie własnego projektu, bez zakazu uboju rytualnego. Ponieważ wielu posłów z obozu władzy – w tym ludzie Ziobry – zagłosowało przeciwko propozycji Kaczyńskiego, prezes mógłby to głosowanie przegrać, co dodatkowo zaogniłoby sytuację. Władze KO odrzuciły jednak takie rozwiązanie. – Podziały po głosowaniu nad podwyżkami dla polityków są zbyt świeże. Nie panujemy nad klubem. Część bardziej lewicowych posłów i tak zagłosowałaby za ustawą Kaczyńskiego, a wtedy byśmy mieli dodatkowe problemy. Potrzebujemy spokoju – mówi członek ścisłych władz Platformy.

Podobnie jest na lewicy, gdzie szef SLD Włodzimierz Czarzasty musi się liczyć z posłami partii Razem, nad którymi nie ma kontroli, a którzy w każdej sytuacji zagłosowaliby za zaostrzeniem przepisów o ochronie zwierząt. Dlatego projekt Kaczyńskiego przeszedł właśnie głosami KO i Lewicy.

Jednak nawet PSL jest dziś w tarapatach. Władze partii, szefowie struktur regionalnych i europosłowie, czyli elita ludowców, próbują walczyć z PiS. Ale partyjne doły i elektorat prą do koalicji z Kaczyńskim. 

Dlatego opozycja tylko biernie obserwuje sytuację w obozie władzy. Nawet rozpad Zjednoczonej Prawicy niczego by nie zmienił. Liderzy PO, PSL i Lewicy nie są dziś skłonni do politycznego ryzyka, takiego jak choćby współpraca z Konfederacją czy częścią polityków obecnej władzy, by doprowadzić do odsunięcia od władzy Kaczyńskiego. Podobnie było wiosną, gdy wicepremier Jarosław Gowin sprzeciwił się wyborom prezydenckim w wersji korespondencyjnej. Gowin prowadził wówczas rozmowy z opozycją o utworzeniu rządy anty-PiS. Negocjacje spełzły na niczym – opozycja bała się ryzyka, a Kaczynski podpisał porozumienie z Gowinem i przełożył wybory.

 

Autor jest dziennikarzem Onet.pl, stale współpracuje z „TP”.

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarz Onetu, stały współpracownik „Tygodnika Powszechnego”, wcześniej związany z redakcjami „Rzeczpospolitej”, „Newsweeka” i „Wprost”. Zdobywca Nagrody Dziennikarskiej Grand Press...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

inspirowany chyba latami 30. A to słyszeliśmy w maju, że prezes PiS planuje zemstę na później, teraz mowa o przełożonej egzekucji. Pan redaktor umie robić klimacik. Podpowiem, że ustawę „5 dla zwierząt” należałoby ująć jako „ostateczne rozwiązanie kwestii futerkowej”. A sztandarowy program 500+ to np. „Fünfhundert Konzentration”

.

Nie daj Boze w sytuacji, gdy szajka wpedziła Polske w Czarna Dziurę, przejmować władzę. Niech szajka do konca pokaze klasę i zezre zabę

Warto poczekać aż Sławek Nowak wyjdzie z więzienia. Wtedy jako nowy premier wraz z ministrem środowiska Rafałem Trzaskowskim oraz ministrem infrastruktury Staszkiem Gawłowskim oraz ministrem zdrowia Tomaszem Grodzkim powołają do życia rząd ocalenia narodowego. Bo przecież chodzi o to aby rozerwać jakoś, rozśmieszyć nasze społeczeństwo. Bo jak powszechnie wiadomo: śmiech to zdrowie.

Utalentowana wójtowa premierką z fetowanymi sukcesami (0:27). Ruski szpion i świr smoleński ministrem obrony narodowej, jego Pluszak odbiera saluty wojskowe. Barak wysadzony przez pogromcę Caracali. Bierny, mierny, ale wierny przydupas prezesa ministrem spraw wewnętrznych. Po nim stanowisko obejmuje "ułaskawiony" przestępca/nieprzestępca. Znakomite relacje Witka z Węgrami oraz San Escobar (i nikim więcej), podtrzymane skutecznie przez ministra "eksperyment". "Chuck Norris" vel "miska ryżu" vel "odgrzewane kotlety" vel "śmiało do urn" Morawiecki klasą samą dla siebie. Niezależny obrońca konstytucji pod żyrandolem. Przywrócony obiektywizm mediów publicznych. Wiadomy trybunał z primadonną i dobrym prokuratorem Jaruzelskiego oraz z kulinarnym talentem na czele. Ustawy tak dobre, że wystarczy 5 minut na ich uchwalenie. Sądownictwo oczyszczone przez prawdziwą "Kastę" internetową. W końcu niezależna politycznie prokuratura badająca rzetelnie wszystkie afery aktualnie rządzących. Pancerny alfons na czele NIK. Znakomicie rozwijające się edukacja i służba zdrowia. Lekarz-minister z worami pod oczami ze zmęczenia (liczeniem kasy za respiratory-widmo). Tłumy pociotków w spółkach skarbu państwa, pobierających sute pensje i premie, aby tym lepiej służyć Polsce. *** Plainboy, zamiast pieprzyć dalej trzy po trzy, co to nie będzie, jak was nie będzie, spróbuj przebić ten cyrk na kółkach przykładami z czasów, kiedy Polska była w ruinie i na kolanach. :)))

Tym niemniej poczekałbym aż uruchomią produkcję samochodów elektrycznych ( prototypy już są ), zbudują lotnisko pod Łodzią ( Litwini, Łotysze i Estończycy nie będą musieli jeździć do Moskwy a i nam się przyda ), wybudują farmy wiatrowe na Bałtyku oraz elektrownie jądrowe bo później będzie "się nie da". Pozdrawiam. PS A o waszym stosunku do prawa najlepiej świadczą ostatnie wybory prezydenckie. Najpierw wymusiliście termin pozakonstytucyjny a potem podmieniliście kandydatów. Wsyd i hańba !

No to bardzo ładnie, plainy, że cię śmieszy obecna władza, tylko szkoda, że twojego zdrowia to jakoś nie poprawia, co widać po twojej twórczości. Już, już, zaraz będziemy mieli masowo produkowane światowej klasy, bezpieczne, przystępne cenowo samochody elektryczne. Nasz nieistniejący od dekad przemysł motoryzacyjny się o to postara. Już, już, za moment będzie megalotnisko pod Łodzią, którego przecież tak potrzebuje nasza przegrzana, zakorkowana gospodarka. Przerzucimy ładunki z TIR-ów na jakże tani, ekologiczny transport lotniczy, a miliony Bałtów tak się tym zachwycą, że będą lądować w Baranowie, miast w Wilnie i Rydze. PO "rządziła" (a raczej wegetowała) 8 lat, a wasza mafia sprawuje swoje nierządy już lat 5. Na razie waszym głównym osiągnięciem jest totalna instytucjonalna i prawna rozpierducha oraz społeczna demoralizacja. Nie postawię złamanego grosza na to, że bilans tego ścieku okaże się in plus po 8 latach (co najwyżej w Kurwizji). No ale wiadomo, że PO zasługiwała tylko na 8 lat (albo mniej), a dla waszych bolszewickich wizji 8 lat to tylko czas wstępnego rozruchu i nie można od was wiele w tym czasie wymagać, prawda? :) Wy nam chcecie zapewnić dekady śmiechu - w ramach dbania o zdrowie, kiedy system opieki zdrowotnej przestanie wreszcie istnieć. PS. Nasze "wstydy i hańby" i wasze "dumy i zasługi" zostawię sobie na przegryzkę przy innej okazji, berdyczowski skoczku. Na pewno wkrótce taka się pojawi. ;)

Jeśli ktoś startuje w biegu indywidulanym to ma prawo oczekiwać, że będzie się ścigał z innymi indywidualnymi biegaczami. W ostatnich wyborach prezydenckich byliśmy świadkami kuriozalnej sytuacji gdy Andrzej Duda oraz inni kandydaci musieli zmierzyć się ze sztafetą Kidawa-Błońska-Trzaskowski. To zdecydowanie nie było fair. Przyglądam się tej waszej "krucjacie ewangelizacyjnej" na europejskich salonach z uwagą ale i niedowierzaniem. Naprawdę wierzysz w to, że Polacy pozytywnie zareagują na te wasze biadolenie, skomlenie i uniżone prośby do unijnych instytucji o ukaranie polskiego społeczeństwa ? Przecież już występy pani prezes Gersdorf przed Trybunałem Konstytucyjnym w Niemczech ( to jest ten słynny apolityczny Trybunał, którego prezesem niedawno został wiceprzewodniczący CDU Stephan Harbarth ) wzbudziły powszechne zażenowanie. Pytani o swoją powściągliwość w wysuwaniu problemów francuskich ( choćby brutalne tłumienie strajków "żółtych kamizelek" przez policję." na forum europejskim politycy Frontu Narodowego odpowiadają, że gdyby postępowali inaczej to stracili by swoich wyborców. Francuzi są dumnym narodem i nie życzą sobie aby obce nacje rozwiązywały ich wewnętrzne problemy. Polacy nie różnią się pod tym względem od Francuzów. Teraz już wiesz dlaczego, mimo swych licznych błędów, PiS ma dwukrotnie wyższe poparcie od PO.

No to teraz już wszystko jasne: to szlachetna polska duma daje PiS-owi poparcie. Nie żadna tam nędza i gnuśność po stronie opozycji, czy też zagospodarowanie prymitywnych instynktów, propaganda i przekupstwo po stronie PiS-u. Tylko jakoś ta narodowa duma nie powstrzymała Polaków przed wyborem PO-PSL w 2007, 2010 i 2011 r. A wołanie o pomoc do naszej Unii jakoś nie przeszkodziło Trzaskowskiemu w zdobyciu poparcia 10 milionów dumnych Polaków. Tak więc twoje wyjaśnienia, plainy, można o pośladki roztrzaskać. *** Te pseudo-wybory to był według ciebie bieg indywidualny? Jakoś nie zauważyłem. Odniosłem raczej wrażenie, że o ile większość kandydatów faktycznie biegła samodzielnie, to Andrzej D. pomykał do przodu naszprycowany przywilejami prezydenckimi, na platformie stworzonej przez Kurwizję, z płotkami usuwanymi przez pisowski rząd i parlament, w zawodach, które zgodnie z konstytucją nie miały prawa odbyć się ani w pierwszym, ani w drugim terminie. Ale oczywiście całe to bezprawie nie uraża twojej prawilnej wrażliwości. Za to wymiana zawodnika na linii startowej tej ustawki w momencie, gdy pisowski czempion był już w 3/4 drogi - toż to zgroza, nie fair, wstyd i hańba! :)))

Jest tak nawet wtedy gdy tych wyjątków jest sporo. Nie jest więc powiedziane, że 100% Francuzów to ludzie dumni, z charakterem i zasadami. Ale większość tak tam ma. I chyba w Polsce jest podobnie. Obraliście więc błędną drogę powrotu do władzy. Niegdyś PO robiła wrażenie ludzi rozsądnych i pełnych inicjatywy. Dziś niewiele z tego zostało. Dziś PO nawet nie mówi o tym, że chce budować elektrownie jądrowe w Polsce. Przypomnę tylko, że elektrownie jądrowe mają Czechy a nawet Białoruś. Nie będę więc głosował na PO ponieważ chciałbym aby nasz kraj był nowoczesny.

Wyjątek, wyjąteczek, drobiazg - jedyne 1/3 uprawnionych do głosowania. 10 mln ludzi impregnowanych na waszą "dumną" siermiężną propagandę, świadomych tego, że Unia Europejska to my, i że nie ma żadnej ujmy na honorze w proszeniu jej o pomoc w zmaganiach z waszą grupą przestępczą. Wyłącz Kurwizję i odstaw prawackie gadzinówki, plainboy. Faktycznie droga okazała się błędna. Trzeba było oddolnie tworzyć tymczasowe struktury państwowe już w 2016 r. i wyautować was tym sposobem, a na siłowe uderzenie odpowiedzieć siłą. Wtedy może przyszli gangsterzy waszego pokroju zastanowiliby się kilka razy, zanim zaczęliby realizować kolejny pełzający zamach stanu. "Nie będę więc głosował na PO ponieważ chciałbym aby nasz kraj był nowoczesny" - slogan jak z ulotki PiS dla inteligentnych inaczej. Do kogo ty piszesz, plainy? Wszyscy tutaj wiemy, że wciąż jesteś tym samym cynicznym pisim trollem, i że będziesz kwiczał pod niebiosa, kiedy wierchuszka przewodniej siły zacznie być wyprowadzana w kajdankach. Zniszczyliście prawie wszystkie ustrojowe ośrodki oporu przeciw waszemu bezprawiu, drastycznie wypaczyliście wszystkie "wygrane" przez was wybory, no to teraz przyszedł najwyraźniej czas na zmianę retoryki, na "umiarkowanie", na "nowoczesność" i "rozwój" odmieniane przez wszystkie przypadki. Będzie elektrownia, lotnisko, przemysł samochodowy, przekop na mierzei, a kto wie i czy nie nowy Kanał Białomorski - obiecacie wszystko, co trzeba, żeby odwrócić uwagę olśnionych głupców od nielegalnego charakteru waszego reżimu i od waszych przestępstw. Tylko mało medialnych służby zdrowia i edukacji jakoś od lat nie potraficie unowocześnić. Nie z nami te numery, świeżo nawrócony "progresywisto". Rozwój - tak; ale nie dla umacniania neosanacyjnych lumpów u władzy.

Mnie jest tu dobrze. Rozumiem, że tobie jest gorzej. Ty cierpisz Gregg. Nie mam prawa tego podważać. Jesteś taką polską żółtą kamizelką. Rozumiem też, że nie posiadasz zdolności honorowej więc nie przeszkadza tobie gdy na salonach europejskich wygadują o naszym kraju rzeczy nieprawdziwe. Sądzę nawet, że odczuwasz radość gdy słyszysz zagraniczne opinie o powszechnym ponoć w Polsce antysemityzmie, prześladowaniu opozycji, obcokrajowców a zwłaszcza gejów. I teraz taka mała dygresja. Gdy przeprowadzano plebiscyt na Warmii i Mazurach w lipcu 1920 zdarzało się, że w wioskach gdzie mieszkało po 100 polskojęzycznych rodzin nikt nie zagłosował za Polską. Moim zdaniem to nie strach przed Niemcami zadecydował o fatalnych dla Polski wynikach plebiscytu. Ludzie głosowali za Niemcami, w których widzieli prawdziwą Europę, postęp i nowoczesność. Cóż im mogła zaoferować biedna Polska ? Na podobnej zasadzie niektórzy, zwłaszcza osoby, które nie mają zdolności honorowej, głosowali na Trzaskowskiego. No bo przecież Trzaskowski to Europa, postęp i nowoczesność....

Ja też nie będę wiedział, jak ci ulżyć w cierpieniu, kiedy twoi faworyci dostaną już zasłużone prycze. Za to niektórym z twoich szarych pobratymców - zwłaszcza osobom, które nie zastąpiły jeszcze do końca swojej tkanki mózgowej Partią, "bogiem", "honorem" i "ojczyzną" - spróbujemy wtedy wyjaśnić, że pomimo nieodległej historii może jednak istnieć w Polsce i w UE skuteczna prawica i konserwatyzm bez przestępstw stanu, bez festiwalu łgarstw i oszczerstw, bez prymitywnej propagandy, bez żarłoczności, cynizmu i pychy. I będziemy w stanie wiele wybaczyć dla dobra publicznego - pod warunkiem wiarygodnych oznak poprawy z ich strony.

Jak powszechnie wiadomo główną a tak naprawdę prawie całą robotę w Trybunale Konstytucyjnym wykonuje szef Zespołu Orzecznictwa i Studiów Trybunału Konstytucyjnego. "Dziadki" z Trybunału podejmują decyzję w oparciu o materiały przygotowane przez Zespół. Człowiek, który pełni funkcję Szefa Zespołu zwykle ma znacznie bardziej rozległą wiedzę od członków samego Trybunału. Swego czasu za prezesury profesora Rzeplińskiego szefem Zespołu był Kamil Zaradkiewicz. Pamiętasz jeszcze protesty profesorów UW - bynajmniej nie byli to sympatycy PiS - gdy Rzepliński zwalniał z pracy Zaradkiewicza. Zaradkiewicz trzymał się litery prawa a Rzepliński anty-pisowskiego "ducha prawa" i koncentrował się na występach politycznych w TVN. Ja stoję po stronie Zaradkiewicza, który także PiSowi wytykał błedy a ty stoisz po stronie sędziów, którzy zapomnuieli o bezstronności w przedstawianiu opinii i ferowaniu wyroków. Oczywiście, nie będziemy karali sędziów ponieważ jesteśmy łagodni i wyrozumiali, zwłaszcza dla emerytów słabo ogarniających rzeczywistość.

Zaradkiewicz trzymał się litery prawa? :) "Trybunał Konstytucyjny orzeka w sprawach: 1 zgodności ustaw i umów międzynarodowych z Konstytucją" (Art. 188 Konstytucji RP). "Orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego mają moc powszechnie obowiązującą i są ostateczne" (Art. 189 Konstytucji RP). Zaradkiewicz sugerował ograniczenie sędziom Trybunału ich konstytucyjnego prawa do orzekania w sprawach zgodności ustaw z konstytucją poprzez zwykłą ustawę, która będzie zawężała pojęcie "orzeczenia". W ten sposób pisowska władza mogłaby sobie quasi-legalnie (czyli tradycyjnie, po pisiemu) nie uznawać orzeczeń TK, które jej nie pasują. Za te prawne manipulacje, za służalstwo względem przestępców w momencie ich bezpardonowego ataku na TK i za nielojalność grzecznie mu podziękowano, chociaż moim zdaniem powinien wylecieć na zbity pysk *** Co, tutaj już koniec? No to hop! na kolejną kupkę.

Miałem natomiast okazję zapoznać się z kilkoma dokumentami przygotowanymi przez pana Zaradkiewicza, które świadczą o jego wybitnej inteligencji i ogromnej wiedzy. Nie chciałbym patrzeć na pojedynek na argumenty Rzepliński - Zaradkiewicz. Byłaby to niewątpliwie "masakra staruszka". Trochę ale tylko trochę zaskoczyło mnie, że nie zareagowałeś na moje stwierdzenie, że nie posiadasz zdolności honorowej. Mamusiu, co to jest honor ? W TVN o tym nic nie mówili.

Napisałem wcześniej, że wasza honorowość to blaga podtrzymywana dla zamaskowania przewin i manipulacji wyborcami, i dlaczego nie ma żadnej ujmy na honorze prosić UE o pomoc w walce z waszą szajką. Zignorowałeś to, jak masz w zwyczaju, i powtórzyłeś oszczerstwo, więc i ja cię zignorowałem, bo nie mam potrzeby reagować na każdy twój wytwór. Tym bardziej, że sam przeskakujesz co chwila z kwiatka na kwiatek i nie ma sensu za bardzo koncentrować się przy czymkolwiek konkretnym z tego, co wypisujesz. Czego jeszcze chcesz, plainy? Zaradkiewicz wyleciał właśnie za wywiad dla Rzepy, w którym sugerował, co powyżej. A inteligencja nie jest żadną miarą słuszności, kiedy inteligent wykorzystuje ją do szerzenia zmyśleń i manipulacji prawdą. To jest oczywista oczywistość, ale najwyraźniej nie dla wszystkich. A jednak nawet Zaradkiewicz zachował jakieś nędzne resztki honoru i przyzwoitości, kiedy wycofał się rakiem z udziału w bandyckiej uzurpacji PiS przy próbie wyboru nowego I Prezesa SN.

przedwczesne. To wysokiej klasy polityk. Można go nie lubić, lecz politycy nie są od lubienia. Na tle obecnej opozycji, to prawdziwy orzeł. Jak widać, sam nadprezes się go obawia i dlatego najchętniej się by go pozbył.Być może to nastąpi, ponieważ nie sądzę by Ziobro, dał się ponownie poniżyć. Zbyt realną siłą dysponuje a to coś oznacza. Po połączeniu z Konfederacją, będą już rozdawać karty.

Pytam, bo jako wyborca PiS-u żądam inteligentnej opozycji, ale PiS na tym odcinku nie spełnia swych obietnic. Czy Pan Prezes nie może pomóc PO i zaproponować Ziobrę na lidera POKO?

najbardziej inteligentna, opozycja, wprost wymarzona, przez każdą partię rządzącą. W momencie bardzo dużego kryzysu Zjednoczonej Prawicy, zamiast punktować słabe punkty, których pełno, oni poprzez wniosek o odwołanie Ziobry, Zjednoczoną Prawicę umacniają. Pełen odlot, sielanka można powiedzieć.Pis, jak na razie, nie ma z kim przegrać.Dlatego dbaj Robercie o KO, nie daj na niego złego słowa powiedzieć, bo to dobre ludzie są.

odlot jest fajny ale doraźny i destrukcyjny jako strategia. Tak to można pomarzyć w kategoriach rozrywkowych, sportowych czy wojennych. Ale głupota totalnej opozycji degraduje parlamentaryzm i opóźnia dojrzewanie do demokracji. Powoduje też degradację mentalno-politologiczną wyborców przyzwyczajając ich do pajdokracji. Bo widzisz Dru, wyborcy PiS troszczą się o wiele, ale wyborcom PO wystarczy tylko jedno - no i przez to parlamentaryzm nagina się do jednego. Pomyśl czasem o dobrej Polsce, nie tylko o tych dobrych ludziach z KO, bo o nich już zdążyłeś zadbać...

Tylko naiwni głupcy mogą wierzyć w odśrodkowy rozpad tego gangsterskiego układu. Pisowscy mafiozi są zbyt umoczeni i ciągną zbyt duże profity, aby mieli rozszarpać nawzajem swoje gardła z powodu jakichś tam zwierzątek i nędznych pozorów urzędniczej praworządności. Solidarność bandytów musi tutaj przeważyć. I dobrze, bo jakikolwiek sojusz z łotrem Ziobrą to byłby już chyba ostatni gwóźdź do - zgadywanka - politycznej tej marnej atrapy opozycji *** A swoją drogą żałosne są podrygi Starego Piernika, który imaginuje sobie, że głęboko dotąd skrywaną troską o zwierzęta napędzi znów wyborców poniżej sześćdziesiątki.

nawet dużo mniej, niż ja. Jestem głęboko przekonany, ze demokracją o której, ty marzysz, ja już miałem, wątpliwą przyjemność spotkać a nawet w niej spędzić kilkadziesiąt lat, swojego życia. Ta demokracja nazywała się socjalizm. Jeden Wódz, jedna Partia, jeden Naród.Jak to bardzo pasuje do dzisiejszej pisowskiej demokracji, tylko nazwisko wodza jest inne.Wiesz, jako człowiek wierzący,katolik jestem niepoprawnym marzycielem.Wisz masz rację, myślę o dobrej Polsce, wielkiej Polsce. Nawet często. Marzy mi się że kiedyś być może nadejdą czasy, że wystarczy być dobrym fachowcem, by zająć odpowiedzialne, państwowe stanowiska. Minister, wiceminister, to stanowiska polityczne, dyrektor departamentu i całe biuro to już fachowcy. Nie trzeba być ciotką, wujem, żoną,synem, kochanką, czy kochankiem polityka, by dostać stanowisko w radzie nadzorczej, spółki skarbu państwa, czy jakiejkolwiek innej. Kilkanaście lat temu, były takie plany, była nawet szkoła administracji publicznej, lecz przyjechał walec i wyrównał. Marzy mi się jeszcze parę innych dobrych rzeczy, wszak niepoprawny marzyciel jestem. Jednak real polityk, podpowiada, że z racji wieku, tego nie doczekam. Cóż takie jest życie.Natomiast obawiam się że ty Robercie, mimo swojego wieku, też tego nie doczekasz, jeżeli dalej będziesz szedł, drogą, którą ci iść tak wygodnie. Po trupach, do celu. Prędzej czy później, to cię zniszczy, bo przyjdą młodsi, sprawniejsi, bardziej przebiegli i cię wykopią. Wiesz, jak to już teraz jest. Panie Robercie, doskonale pana rozumiem...., jest mi naprawdę bardzo przykro...., ale............A mnie to już nie grozi i jestem tym ogromnie ukontentowany. Może to minimalizm, a niech tam.

w socjalizmie głupotę bezbożnej władzy i inteligencję rozwijającej się opozycji. Teraz możesz na odwrót podziwiać inteligencję władzy i głupotę mało zbożnej opozycji. Jeśli nie marzysz o mądrzejszej opozycji, to już nic z tego nie rozumiem. A pisowska demokracja jak widać spełnia marzenia wielu. Takie są konsekwencje demokracji. Wielu opozycjonistów w okresie PRL tego nie przewidziało, bo nie tyle walczyli o demokrację, co chcieli lepszej zmiany i dostępu do wolnej demokratycznej władzy, a to nie to samo, Szanowny DRU. Jeden z autorów Małej Konstytucji narzekał, że ułożono ją tak, aby trzy filary demokracji były niezależne od siebie i stanowiły wzajemną kontrolę, ale nikt nie przewidział, że – cholera - bliźniacy mogą zostać politykami, w tym jeden prezydentem, a drugi premierem. I okazało się że demokratyczna konstytucja, czyli taka w której wszystko jest możliwe, jest do dupy. Władza musi być niezależna od obywateli, bo inaczej odchodzą takie numery jak sejmowa większość PiS, che..che... To „demokratycznie” nie do pomyślenia! Nie o take Polske walczyliśmy... P.S. Drobna uwaga rzeczowa: hasło typu "Jeden Wódz..." to hasło narodowego socjalizmu.

No rzeczywiście jest dobrze, a będzie jeszcze lepiej. Już niedługo. Dług publiczny powyżej półtora biliona, chyba nigdy wcześniej nie był tak "imponujący", kasa państwowa pustawa, pieniądze z Unii niepewne, naród podzielony i ogłupiony, setki górników protestują pod ziemią, ale obiecują wyjść i być może odwiedzić stolicę, niewykluczone, że i rolnicy do stolicy na traktorach zjadą … A wszystko to dzięki inteligencji obecnej władzy. :(

MariaR, zapomniałaś dodać o protestach przedstawicieli biznesu futrzanego. Ci nie mają wiele czasu na zwijanie niepopularnej branży. Górnicy jeszcze mają, żal ci górnictwa? No przecie to niezgodne (i niegodne) z duchem czasu, znaczy tego europejskiego. Przecież polski górnik to dezerter na froncie walki o ekologię unijną, che..che… Może zmień po prostu piec…

Jakby nie było, cztery setki to jednak setki! Ale nawet jak te 4 setki rozsierdzonych górników zjedzie do W-wy, to też może być ciekawie. Na moje szczęście nie mieszkam w stolicy. :)) Akurat biznesu futrzarskiego mi nie żal - nie mam ani nie zamierzam mieć futra… Ale cierpliwości - na dzisiejszej stronie Onetu jest notka, że w związku z tym ogromnym długiem już niedługo może wystąpić konieczność likwidacji niektórych programów społecznych (500+ nie na wszystkie dzieci, 13, 14 dla emerytów), a firmy będą musiały zwracać pieniądze pomocowe (Covidowe). A więc to, czym PIS kupował przychylność "sondażowo-wyborczą" suwerena. Pożyjemy, zobaczymy (oby jak najprędzej) jaka ta łaska suwerenowa jest pstra... A po 6 latach rządzenia nie da się już chyba zrzucić winy na Tuska …

trzeba mieć cierpliwość. Ogólnie płyną stamtąd niedobre wiadomości. Likwidacja programów społecznych oznacza, że PO musi zrezygnować z obietnic utrzymania programów PiS-u. Czym zatem będą kupować głosy, tego nie wiem.

Kto będzie pamiętał o ulotnych słownych obietnicach PO, kiedy dotychczasowy "dobroczyńca" będzie odbierał to co wcześniej dał lekką ręką bez żadnych zasług w konkretnym realnym pieniądzu???

nie będzie odbierał (że niby będziemy zwracać 500+?...che,che), ale że przestanie dalej dawać. W odbieraniu specjalizował się poprzedni dobroczyńca, ale fakt, kto teraz to jeszcze pamięta, skoro sam towarzysz "Czajka" zapomniał, jak głosował w sprawie odbierania.

Oczywiście, że nie będzie odbierał danych pieniędzy, ale odbierze prawo do ich dalszego otrzymywania. Poprzedni dobroczyńca też nie odbierał tego, co dał, ale zatrzymywał dalsze dawanie. Ale przyznajmy uczciwie, pilnował, żeby ceny nie rosły, żeby nie było inflacji, ogólnie, żebyśmy wszyscy nie biednieli. Obecny zabrał (i dalej zabiera) wszystkim, żeby dać niektórym, niekoniecznie tego potrzebującym (500+ na wszystkie dzieci, niezależnie od sytuacji materialnej rodziny, 13 dla wszystkich emerytów niezależnie od wysokości pobieranego świadczenia itd.). Akurat Trzaskowski miał prawo zapomnieć o tym głosowaniu dot. zmiany wieku emerytalnego, ponieważ wtedy był europosłem i nie głosował w kraju. Pan też tak niby pamięta jak się zachowywał w danych sytuacjach, zwłaszcza jeśli zapomniał, że nie brał w nich udziału??? :)

w jej interesie. Fakt, poprzedni dobroczyńca nie odbierał, tego co dał, bo sam niczego nie dał, natomiast odbierał to, co dali poprzednicy. Nie wiem jak wyglądało pilnowanie cen - może pilnował, ale często chyba przysypiał albo wychodził na papierosa, bo cena rosły jak chciały. Podobnie było ze stopą bezrobocia za "stróżowania" PO. Tusk pilnował terminów grania w gałę, a rząd pilnował tego, co uchwala parlament europejski, żeby to przepisać szybko do ustaw krajowych. Pani podróże w głąb fantazji nie interesują mnie zbytnio. Widzę że przechowuje Pani wspomnienia z jakiejś tajemniczej inkubacji, niedostępnej dla zwykłych obywateli...

Fakty, które przywołuję są znane i dostępne zwykłym uczciwym obywatelom, natomiast są "niedostępne", bo często niewygodne dla różnego rodzaju rzekomych konfabulantów, pielęgnujących w sobie fałszywe wspomnienia, których zadaniem jest dyskredytacja przeciwnika politycznego. Mimo wszystko wyżej cenię "stróżowanie" niż psucie i demolowanie wszystkiego co się tylko da. Bez wizji na lepszą przyszłość, a wręcz odwrotnie, z długami na barki następnych pokoleń. :(

Najlepsze mamy już za sobą, niczym Adam i Ewa po skosztowaniu owocu, czyli po wyborze PiS. Ja rozumiem potrzeby i tęsknoty uczciwego obywatela. Obywatel uczciwie tęskni za "państwem, które istnieje tylko teoretycznie", o flagowych projektach o treści "ch***, du*** i kamieni kupa". Uczciwy obywatel potrzebuje, żeby było, jak było, tzn. żeby ten fajny spektakl nie kończył się i nie trzeba było wracać do domu. Uczciwego obywatela okradziono z lepszej przyszłości, tj. z chwili, która mogła jeszcze trwać. Ale nikt nie żąda od Pani nadziei, że będzie z PiSem dobrze. Przygotowano Pani miejsce w opozycji i tu można się spełniać i być sobą.

Ale ja nie chcę się spełniać w opozycji. Ja się chcę spełniać w Polsce - kraju dobrze rządzonym przez wysokiej klasy specjalistów, kraju z jasną przyszłością. A tego niestety nie zapewnia mi aktualna władza. :(

Kiedy słucham o Ziobrze robi mi się niedobrze.

scenę z Torunia. Ojczulek o eunuchowatym głosie z rozkoszą witał "a wiecie Państwo, kogo? No naszego ministra sprawiedliwości". A pan Zero w odpowiedzi zapewniał, jakim to jest obrońcą Boga. Panie Boże, strzeż nas od takich obrońców!

A z jaką rozkoszą przyjęto Jana Kazimierza w katedrze lwowskiej, ho, ho... A król złożył piękne śluby przed Najświętszą Panienką. Wśród obecnych zapewne niektórzy dostali mdłości, bo wiadomo było jaki z króla amant fraucymerów, libertyn i brat łata dla różnych zdolnych cwaniaczków. A dziś? Dziś jest na obrazie Matejki. Coś mi się wydaje panie Litewka że drogi historii rozmijają się i będą się rozmijać z pańską wrażliwością...
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]