Reklama

Druga ucieczka premiera

Druga ucieczka premiera

19.05.2009
Czyta się kilka minut
Zanim doszło do poniedziałkowej rozmowy Donalda Tuska ze związkowcami, przez kilka dni toczyły się rozmowy o rozmowach. Jakkolwiek by na to patrzeć, w odbiorze społecznym oferta premiera obejmowała rozmowę z głównymi partnerami społecznymi. A tymi w Stoczni Gdańskiej są ze strony pracowników Solidarność i OPZZ. Zatem doproszenie dwóch małych związków ze Stoczni wyglądało na próbę rozwodnienia zasadniczego sporu. Solidarność i OPZZ rozmowę zbojkotowały.
P

Przebieg debaty, która ostatecznie odbyła się między premierem a związkiem "Okrętowiec" i Związkiem Zawodowym Inżynierów i Techników na dziedzińcu Politechniki Gdańskiej, potwierdził te obawy. Rozmówcy premiera zaczęli od zademonstrowania swojej spolegliwości, a i potem byli mało zadziorni. Nadto dawali się premierowi łatwo zagadać, a Donald Tusk skwapliwie korzystał ze swojej przewagi retorycznej. Dziwacznym pomysłem było także połączenie w osobie premiera dwóch ról: strony rozmowy i zarazem jej gospodarza.

Premier w debacie był sympatyczny, pedagogiczny, dobrze przygotowany. Wypadł dobrze, ale na jakim tle? Zabrakło bowiem twardych adwersarzy, takich, którzy jak stoczniowa Solidarność poszliby z premierem "na ostro". Być może stoczniowcy z Solidarności nie mają racji przekonując, że pomoc publiczna dla Stoczni była wielokrotnie niższa, niż twierdzi premier...

1568

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]