Doradcy Absaloma

Król ze swoją gwardią wchodził na Górę Oliwną. Z niej dobrze widać wejście do Gehinom, podziemi piekielnych. Górę porastały oliwki tak poskręcane, jak tysiącletni starcy czekający na śmierć.
Czyta się kilka minut

Szedł Dawid i szedł wierny mu jeszcze lud z przykrytymi głowami, boso. Szli i płakali. Ten obraz przypominający kolejne wygnania będzie towarzyszył całej historii Izraela. Został zapisany na pomnikach i opisany w księgach historycznych.

Dawid szedł na szczyt góry, aby tam pomodlić się do Boga. Bunt się rozszerzał. Syn Jonatana, kulawy Mefiboset – ten, co zasiadał również do stołu królewskiego – niespodziewanie zażądał zwrotu swojej własności mówiąc: „Dziś mi przywróci Dom Izraelski królestwo ojca mego”. Pochód Dawida napotkał Semeja z rodu Saulowego. Ten otwarcie złorzeczył królowi i ciskał na niego kamieniami. Krzyczał: „Jesteś mężem krwi, człowiekiem niebożnym i teraz Absalom mści się za wszystkie krzywdy, któreś nam uczynił”. Przekleństwo to nie tylko złe słowa, w nich była zawarta niszcząca energia fizycznie groźna dla przeklinanego. Ileż gniewu musiało się skądinąd zebrać pośród Judy i całego ludu Izraela, skoro mogli publicznie, w twarz powiedzieć takie rzeczy królowi i by tyle osób, nawet najbliższych Dawidowi, przeszło na stronę Absaloma. Musiano mu pamiętać wszystkie te skrytobójcze morderstwa, jego nieposkromioną żądzę i jego niesprawiedliwe sądy. Król stracił swoją stolicę, pałac, dzieci, a przede wszystkim serca poddanych.

Po stronie Absaloma stał niegdysiejszy doradca Dawida Achitofel. Warto zapamiętać owo imię, bo Księga pisze o nim niczym o proroku. Jego rady – czytamy – były w takiej wadze, jakby się ktoś radził Boga. I taką moc miał zarówno u Dawida, jak i u Absaloma.

Inny doradca Dawida nazwany przyjacielem króla, Chusaj, stał się narzędziem wielkiej intrygi. Król poprosił go, by odegrał rolę podwójnego agenta: doradzał Absalomowi wywracając radę Achitofela. A potem miał meldować swoim kurierom, co postanowił młody król, i te wiadomości za pośrednictwem kapłanów i jego dzieci docierały do samego Dawida. Król chytrością, przebiegłością, doświadczeniem odzyskiwał krok po kroku kontrolę nad sytuacją. Mógł do pewnego stopnia wpływać na decyzje zbuntowanego syna.

Absalom zajął stolicę nie wyjmując miecza z pochwy. Potrzebował teraz takiego gestu, który symbolicznie, na oczach całego ludu oznaczał bezpowrotne zerwanie z ojcem. Achitofel poradził mu: „Wnijdź do nałożnic ojca twego, które zostały, aby strzegły domu, a usłyszawszy wszystek Izrael, żeś się omierzył ojcu twemu, zmocnią się ręce wszystkich, którzy są z tobą” (2 Sm 16, 21). Wszyscy muszą czuć się wspólnikami zamachowca. Wszyscy muszą zobaczyć, że nowy władca poszedł na całość, że nic, co ojcowskie, nie jest mu drogie. Kazał Absalomowi doradca zbudować na dachu pałacu namiot (z tego dachu Dawid zapolował na Batszebę). I tam – jak rozumiem sam tekst – nowy król widoczny przez cały Izrael obcował z nałożnicami. Jak Reuben, syn Jakuba, który wziął jedną z branek swego ojca. Spełniały się proroctwa Natana. Bóg karał swego ukochanego Dawida używając do tego nałożnic, Absaloma, przekleństw Semeja. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 48/2017