Reklama

Dokumenta Hojarskiej

Dokumenta Hojarskiej

26.06.2007
Czyta się kilka minut
Mroczny incydent. Posłanka Danuta Hojarska siedziała w restauracji na ulicy Foksal. W toalecie poraził ją błysk flesza. Po powrocie na salę wciąż widziała błyski. Posłanka oraz jej znajomi postanowili te błyski wyjaśnić. Ponieważ znajomi Hojarskiej to działacze, doszło do szarpaniny z błyskotliwym fotoreporterem "Faktu", poprzedzonej tzw. "ostrą wymianą zdań". Na późniejszej konferencji w Sejmie posłanka zaprezentowała paletę siniaków, dowodząc, że fotoreporter "z kolana kopnął mnie w nogę". Oraz generalnie się na niej wyżył, a następnie perfidnie sam potargał na sobie koszulę. Pracownicy restauracji nie chcą mówić o incydencie: "Mogę powiedzieć, że przyjechało bardzo dużo policji".
T

Tajemnicza sprawa. Czy posłanka Hojarska zapragnęła natychmiast zrealizować program swej partii i się samoobronić przed czymś, co nagle poraziło ją błyskiem flesza w niedomkniętej kabinie? Niezidentyfikowana seria błysków: UFO czy fotoreporter? I dalej: fotoreporter faktycznie sam się pobił na oczach kolegów Hojarskiej posłanki? Wiele niełatwych pytań. Nic dziwnego, że przyjechało tak dużo policji oraz prokuratura.

Ale ja chyba wiem, w czym rzecz. I rzecz całą postaram się objaśnić. To się po prostu wpisuje w szerszy kontekst. Polityka - artystyka. Biennale. Dokumenta.

Tak naprawdę w polskim życiu politycznym chodzi o coś nieskończenie istotniejszego niż zdobycie i utrzymanie władzy, realizacja programu wyborczego czy wszystkie te szczytne ideały na wypłowiałych sztandarach. Nie idzie nawet o kasę! W polskim życiu politycznym chodzi o Sztukę,...

6347

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]