Długa droga Franciszka

Obraz roku 2022: Zrobię wszystko, by zatrzymać tę wojnę – powiedział papież Franciszek do abp. Swiatosława Szewczuka w trzecim dniu rosyjskiej inwazji na Ukrainę.
Czyta się kilka minut

Wierzył, że mu się uda, że wojna jest pomyłką, a Putin – racjonalnym przywódcą, z którym wystarczy porozmawiać. Że Ewangelia jest jednoznaczna i żaden chrześcijanin nie poprze bratobójczej wojny. Że watykańska dyplomacja znów okaże się skuteczna – byleby tylko nikogo publicznie nie napiętnować i szanować racje obu stron. Że modlitwa (zawierzenie Rosji i Ukrainy opiece Matki Bożej) i symboliczne gesty (wspólne niesienie krzyża przez reprezentantki tych krajów) poruszą niebo i ziemię.

Dziś wie, że się mylił. Co do Rosji – hołubionej za wierność duchowym wartościom i przeciwstawianej „starej, bezpłodnej Europie”. Co do moskiewskiej Cerkwi, szukającej religijnego alibi dla wojennych zbrodni. Co do watykańskiej dyplomacji, której rangę sam zresztą obniżał nieprzemyślanymi wypowiedziami o szczekającym NATO, bezbronnej Darii Duginej czy Cyrylu, ministrancie Putina. I co do gestów, które niczego nie zmieniają, bo są niezrozumiałe.

Może nie zrobił wszystkiego, ale za wszystko, co zrobił, zapłacił autorytetem. Dwa wydarzenia spinają miniony rok – gdy w lutym szedł do rosyjskiej ambasady (głowy państw nie odwiedzają ambasadorów, co najwyżej wzywają ich do siebie) i gdy w grudniu Watykan przepraszał Rosję za jego słowa (o wrodzonym okrucieństwie Czeczenów i Buriatów).

Dziś już wie, że nawet upokarzając się, wojny nie zatrzyma. Pozostaje współczucie dla ofiar, solidarność i wsparcie, których nigdy nie szczędził. I bezsilny płacz, jak na Piazza di Spagna, 8 grudnia, który nie pozwolił mu dokończyć modlitwy za Ukrainę. A który pokazał, jak długą drogę papież przeszedł: od radykalnego pacyfizmu i naiwnego symetryzmu aż po poczucie przegranej. Także osobistej. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 1-2/2023