Czy Temida widziała

Coraz więcej jest wątpliwości wokół wypadku, którego świadkami mogli być Bohdan Zdziennicki, były prezes Trybunału Konstytucyjnego, oraz jego żona Małgorzata Gersdorf, była I prezes Sądu Najwyższego.
Czyta się kilka minut
Małgorzata Gersdorf, była I prezes Sądu Najwyższego. Fot. Piotr Molecki/East News /
Małgorzata Gersdorf, była I prezes Sądu Najwyższego. Fot. Piotr Molecki/East News /

Eksperci firmy Crashlab.pl przeanalizowali miejsce zdarzenia oraz nagrania z kamery w ciężarówce, która zarejestrowała upadek motocyklisty, jadącego lewym pasem tuż za subaru Zdziennickiego. Problem w ustaleniu faktów polegał na tym, że małżonkowie twierdzą, iż w ogóle nie zauważyli wypadku. To miało tłumaczyć, dlaczego ani nie udzielili pomocy ofierze, ani nie wezwali jej przez telefon – co nakazuje prawo.

Z analiz Crashlabu (firma wykonuje rekonstrukcje wypadków dla kancelarii prawnych i ubezpieczycieli) wynika, że co prawda motocyklista mknął z zakazaną prędkością 180 km/h, ale po odbiciu się od bariery jego pojazd nadal sunął w kłębach dymu obok auta. W pewnym momencie wręcz przeciął tor jazdy subaru i zatrzymał się na pasie awaryjnym.

Sytuację wykorzystuje rządowa telewizja, grzmiąc o upadku moralnym sędzi Gersdorf (i całej „kasty”) oraz przypominając jej narzekania, że za 10 tys. brutto dobrze żyć można tylko na prowincji. Widać wyraźnie, że była prezes SN stała się dziś kłopotem także dla obrońców polskich sądów.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 22/2022