Czy Kościołowi grozi nowa reformacja

Paweł Milcarek, redaktor naczelny „Christianitas”: Jeśli zmiany teraz pójdą w złym kierunku, to nastąpi daleko idąca fragmentacja Kościoła. Podzielimy się na grupy, które nie będą w stanie ze sobą...

Reklama

Czy Kościołowi grozi nowa reformacja

Czy Kościołowi grozi nowa reformacja

10.06.2019
Czyta się kilka minut
Paweł Milcarek, redaktor naczelny „Christianitas”: Jeśli zmiany teraz pójdą w złym kierunku, to nastąpi daleko idąca fragmentacja Kościoła. Podzielimy się na grupy, które nie będą w stanie ze sobą rozmawiać.
MAREK LAPIS / FORUM
W

WSPÓLNY NIEPOKÓJ, RÓŻNE DIAGNOZY

„Chcemy wywołać alarm, chcemy poruszyć katolickie serca, pokazać, że sprawy mają się naprawdę źle i świadomość tego jest pierwszym krokiem do zmiany” – napisali we wstępie książki „Alarm dla Kościoła. Nowa reformacja?” jej autorzy – Paweł Milcarek i Tomasz Rowiński. Książka jest zbiorem rozmów diagnozujących kryzys Kościoła, przeprowadzonych przez dwóch czołowych publicystów środowiska skupionego wokół kwartalnika „Christianitas”. Dla tego środowiska sprawą pierwszej wagi jest zachowanie w nienaruszonym stanie depozytu wiary, przeżywanego w codziennym życiu w wierności niezmiennym zasadom moralnym i ożywianego pielęgnowaniem tradycji liturgicznej – od tego przede wszystkim ma zależeć nasze zbawienie.

PODZIELAMY NIEPOKÓJ o stan wspólnoty wiary. Podobnie jak środowisko „Christianitas”, dostrzegamy źródła kryzysu przede...

22378

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

"Wiara nadprzyrodzona, będąca roszczeniem chrześcijańskiej prawdy wyjątkowej, zanika." No i chwała Bogu. Mam dość arogancji i pogardy wobec wyznawania innych Bogów przez moich bliźnich, arogancji starannie pielęgnowanej przez purpuratów, biskupów i innych zarozumialców mojego Kościoła.

Lektura "Sodomy" Martela bardzo mi pomogła. Zobaczyłem prawdziwe oblicza niektórych przewodników stada, zobaczyłem że bez skrupułów są gotowi zawrzeć pakt z d.., Iranem, z Arabią Saudyjską, byle tylko ex katedra gnoić katolików innych orientacji seksualnych. Oczywiście tych nie będących akurat obywatelami Watykanu.

jeżeli handluje się odpustami, jeżeli wciąga się Kościół w polityczną grę świeckiej władzy-wtedy ma miejsce nowa reformacja; choć jest ona stara, jak oburzenie Syna Bożego: "nie róbcie z domu Ojca mego jaskini zbójców"

siłą rzeczy - i choć to naturalne, jest to złudna perspektywa +++ w szybko zmieniającym się świecie globalnego tsunami informacyjnego kościół stanął wobec wyzwań, do których hierarchowie wydaja się być kompletnie nieprzygotowani - Franciszek to zwiastun upadku molocha - co na jego gruzach powstanie, jeszcze być może za swego żywota się przekonamy

Myślę, że nie ma tak dużych podziałów jak się stara pokazać, a informacyjne tsunami (bardzo podoba mi się to określenie) dotyczy chyba w takim samym stopniu nas wszystkich. Jeżeli jest wola wysłuchania i zrozumienia drugiego - to połowa sukcesu. A jak do tego dołożyć szacunek i rezygnację z postawy: to ja mam rację, to ja wiem najlepiej - to już właściwie jedność jest zabezpieczona :)

Panie Milcarek, Tradycjonaliści czyli pan także uprawiacie szczególny rodzaj antykwaryzmu. Jego ramy mieszczą się pomiędzy 1545 r. a 1962 r. „Gdy nadeszła pełnia czasów...” w rozumieniu tradycjonalistów zaczyna się od Soboru Trydenckiego i kończy na Vaticanum II. Dziś ze względów pragmatycznych uśmiechacie się do pontyfikatów JPII czy Benedykta XVI bo to logiczne z punktu widzenia walki tradycjonalistów z Franciszkiem. Dziś tradycjonaliści chwilowo zawiesili broń z oskarżeniami wobec JPII o tzw. fałszywy ekumenizm, synkretyzm, modernizm.

[pieprzyć po równo jednych i drugich, to moja osobista rada]

„ Dewianci, zboczency, ja tych ludzi nienawidze”... Bardziej nienawisci i pogardy czlowieczenstwa nikt tak nie pokazuje jak katolicy w Polsce. Chocby na dzisiejszym marszu Rownosci w Czestochowie. Nie tylko smutne ale i tragiczne. O jakiej jednosci tutaj mowimy? Nienawisc do wszystkiego i wszystkich, ktorzy maja inne poglady, wyznaja inne wartosci, badz zyja "po swojemu" nie krzywdzac nikogo. Co robi Kosciol w Polsce, zeby zjednoczyc ? Metropolita Czestochowski - "To celowa prowokacja wymierzona w dzieci, w całą katolicką Polskę”.

Problem polega na tym że celem KK nie jest gromadzenie ludzi wokół jakiś ogólnoludzkich humanistycznych wartości i unikaniu cierpienia w duchu tolerancji tylko gromadzenie ludzi wokół siebie i doprowadzenie do sytuacji gdzie jak najwieksza liczba ludności podziela doktrynę katolicka. KK wierzy że jego hierarchia jest w hierarchią ustanowiona przez samego Boga więc wszystkie ruchy głoszące poglądy sprzeczne stają się wrogami i tylko kwestia pragmatyki jest kogo uzna się za partnera do dialogu obliczonego na przekonanie do swoich poglądów a kogo wprost za krzewiciela szkodliwych ideologii zionących siarką. Teoria gender głosi antropologię sprzeczną z umocowaną w doktrynie i tradycji a więc w Magisterium antropologią katolicką według której Jezus był celibatariuszem a przez księgę Genesis i listy apostolskie przyjmuje się że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny a celem pożycia jest płodzenie potomstwa. Jakby Kościół skapitulował z tej pozycji to przestałby być potrzebny i nie zagospodarowalby tych kilkunastu procent ludzi w społeczeństwach o korzeniach chrzescijanskich.

A moze nalezy glosno przypominac „saeculum obscurum” ponure czasy watykanskiej pornokracji. Czyli papieskie orgie czasow Borgia ( papieza AleksandraVI ) czy papieza Pawla II i wielu innych. Wiek X - „swieci” grzeszni duchowni, biskupi, papieze i ich zony, kochanki i kochankowie. Przez wieki wladza koscielna wielka miotla zamiatala pod dywany Watykanu wiekszosc brudow, jakie mogly szkodzic wizerunkowi zastepcow Chrystusa na ziemi. Jakim prawem chca sie wypowiadac, jak mamy zyc, kogo kochac i z kim isc do lozka, kiedy sami maja przez wieki krew na swoich rekach ( zabojstwa rywali, bezczeszczenie zwlok, czy czyny pedofilskie, przestepcze na dzieciach) . Nie maja zadnego moralnego prawa!! Milczenie owiec ? Mam nadzieje, ze bezbronne owieczki odwazyly sie wreszcie przerwac milczenie.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]