Cztery dekady „Tetrisa”: pasja, obsesja i pożytki dla umysłu

Psychologowie mówią o „syndromie »Tetrisa«”, ale dowodzą też, że regularna gra w „Tetris” pogrubia korę przednią mózgu i poprawia pamięć.
Czyta się kilka minut
Fot. Willis Gibson / AP / East News
fot. Willis Gibson / AP / East News

„O Boże, o Boże! Nie czuję palców!” – 13-letni Willis Gibson przez dobre 3 minuty nie mógł wydusić z siebie niczego innego po tym, jak udało mu się dokonać tego, co miało być poza zasięgiem człowieka. Przez poprzednich 38 minut i 27 sekund grał w „Tetris” (a konkretnie wydaną w 1988 r. jego wersję na konsolę NES, „wzorzec z Sèvres” tej gry). I po 157 poziomach oraz wyczyszczeniu 1511 linii stał się pierwszym człowiekiem w niemal 40-letniej historii gry, który ją ukończył. Program przestał działać.

Wcześniej do tego miejsca dotarły tylko sztuczne inteligencje. Gra polegająca (wyjaśnienie dla tych, którzy od 40 lat nie odpalili komputera) na układaniu spadających, wielokształtnych klocków w równe linie, powyżej poziomu 29. przebiega tak szybko, że bez sztuczek człowiek nie jest w stanie nadążyć. Profesjonalni gracze (co roku rozgrywane są mistrzostwa świata) opracowali szereg technik, takich jak „hiperklikanie” i „przetaczanie”, pozwalających obejść ograniczenia konsoli. Ale ukończenie gry pozostawało poza ich zasięgiem. Aż do teraz.

„Tetris” został stworzony w 1985 r. przez Aleksieja Pażytnowa, młodego programistę z Centrum Komputerowego Akademii Nauk ZSRR. Pierwsza wersja gry działała na komputerach Elektronika 60, które nie potrafiły jeszcze generować grafiki – klocki były reprezentowane przez znaki alfanumeryczne. Gra wkrótce podbiła świat. Już w 1988 r. zachodnie wersje wypuściły Microsoft i Spectrum Holobyte. Stała się tak popularna, że żartem nazwano ją „ostatnią, desperacką próbą ZSRR zniszczenia produktywności Zachodu”. Pażytnow początkowo nie zarobił ani grosza. Dopiero gdy w latach 90. wyemigrował do USA, udało mu się wywalczyć tantiemy.

Obsesja, którą dla wielu ludzi stała się ta prosta gra, od dawna jest tematem badań psychologów. Mianem „syndromu Tetrisa” nazwano pojawianie się w naszych myślach, snach czy wręcz halucynacjach czegoś, na czym skupiamy się przez dłuższy czas. Ale gra ma mieć też pozytywny wpływ na nasze mózgi. Prof. Richard Haier stwierdził, że regularna gra w „Tetris” pogrubia korę przednią mózgu i poprawia pamięć. Przeprowadzone w 2017 r. na Oxfordzie badanie wskazało, że gra ma potencjał do łagodzenia symptomów stresu pourazowego.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 2/2024

W druku ukazał się pod tytułem: „Tetris”: pasja, obsesja i pożytki dla umysłu