Czas wykorzystany

David Graeber, jeden z najważniejszych współczesnych intelektualistów, zmarł nagle w wieku 59 lat.
Czyta się kilka minut

Jeszcze dzień wcześniej był aktywny w mediach społecznościowych. Pozostaną po nim książki. „Dług. Pierwsze 5 tysięcy lat” z 2011 r. to praca, na którą często powoływali się krytycy neoliberalnych terapii zaciskania pasa. Graeber wskazuje w niej, że dług jest jedną z najważniejszych społecznych innowacji, która dała ludzkości szansę na rozwój i postęp.

W 2018 r. Graeber zachwycił ponownie, publikując „Bullshit Jobs” (w Polsce ukazała się pod tytułem „Praca bez sensu”). Znów wyraził to, czego nikt nie umiał ubrać w słowa: że we współczesnym kapitalizmie zbyt wiele jest prac, które nie dają człowiekowi ani godziwego utrzymania, ani społecznej wartości. Kradną za to nasz najcenniejszy zasób: czas.

Sam Graeber swój czas wykorzystał nie tylko na pisanie. Był aktywny w ruchu ­Occupy, który po 2011 r. rozlał się na kilkaset miast świata głosząc: dość nierówności, czas na prawdziwą demokrację! Demokrację dla „nas 99 proc.” (był autorem tego hasła). A nie taką, która służy tylko 1 proc. najbogatszych. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 37/2020