Reklama

Ćwiczenia duchowe

Ćwiczenia duchowe

22.08.2004
Czyta się kilka minut
Podczas ceremonii wręczenia Nagrody Nobla, 1980 r.
P

Przed dwoma laty w Szetejniach, w parku, który otaczał nieistniejący już dwór, oglądałem drzewa zasadzone tam przez Miłosza i innych twórców (m. in. Venclovę). Uderzyło mnie, że jedynie drzewko zasadzone przez Miłosza rosło bujnie i dawało nadzieję długiego żywota. I przeżyło swego patrona, choć nie wiem, jakie będą losy drzewka, gdy On odszedł...

Jednak twórczość Miłosza to nie jedno drzewko, to litewski bór, miejscami otwierający się na słoneczne polany, ale częściej nieprzenikniony, mroczny i tajemniczy. I zniewalający do zanurzenia się w nim, przebiegania leśnymi traktami i krętymi ścieżkami. Czy są to heideggerowskie Holzwege, nie wiodące do żadnego celu? Ale w prześwicie odsłaniające nam tajemnicze “bycie"?

Współczesna filozofia, jej najważniejsze czy najgłośniejsze obszary, odeszły od poszukiwania swej najważniejszej wartości, jaką jest mądrość. Niektórzy próbują ocalić powołanie filozofii do poszukiwania mądrości odwołując się do starożytnych, jak to czyni Pierre Hadot, nazywając starożytną myśl “ćwiczeniem duchowym".

Poezję Czesława Miłosza czytam i rozumiem jako takie właśnie ćwiczenie duchowe, wciąż ponawiany trud poszukiwania odpowiedzi na pytanie, czym jest TO.

Dlaczego teologia? Bo pierwsze ma być pierwsze.

A tym jest pojęcie prawdy. I właśnie poezja poświadcza

Że nie umiemy żyć w fantasmagoriach.

Oby do naszej mowy wróciła rzeczywistość.

To znaczy sens, niemożliwy bez absolutnego punktu odniesienia

(“Traktat teologiczny",1)

Wydaje mi się, że najważniejszy dla “ćwiczeń duchowych" jest postulat powrotu do prawdy, spowodowania przemiany w myśleniu, pozwalający na przejście z rozmowy o rozmowie do rozmowy o rzeczywistości. W tomie “Życie na wyspach" ulubionym moim esejem jest szkic “Przeciw poezji niezrozumiałej", wraz z dopisanym “Postscriptum". Przytoczę fragment: “Niewykluczone..., że los poezji był dotychczas tak czy inaczej związany z tym, czemu nadaje się dzisiaj miano »metafizyki«, a co w Europie oznaczało wspólne filozofii greckiej i chrześcijaństwu przekonanie o istnieniu prawdy ukrytej we wszechświecie, częściowo przynajmniej dostępnej umysłowi. Z chwilą kiedy samo słowo »prawda« uznane zostało za jeden z liczmanów istniejących jedynie w języku, do którego zaliczono też słowo »Bóg«, »piękno«, »dobro«, »zło« etc. - metafizyka się skończyła, twierdzą emancypowani". Ale rezygnacja z “prawdy" przynosi daleko idące konsekwencje - prowadzi do utraty kontaktu z Rzeczywistością, z tym, co jest. “Metafizyczne poczucie Dziwności Istnienia oznacza przede wszystkim, że wobec drzewa czy kamienia, czy człowieka, uświadamiamy sobie nagle, że to jest, choć mogłoby nie być".

Miłosz głosi pochwałę sztuki patrzenia i opisu, który “wymaga intensywnego wpatrywania się, tak intensywnego, że opada zasłona codziennych przyzwyczajeń... Nie ukrywam, że szukam w wierszach objawienia się rzeczywistości, tego, co w greckim nosi nazwę epifaneia".

Ogromny dorobek twórczy Miłosza onieśmiela, ale i zaprasza do osobistego wyboru klucza, wedle którego czytać można jego poezję i eseje. Dla mnie przewodnikiem po leśnych ścieżkach litewskiego boru jest poszukiwanie duchowe.

Jan Andrzej Kłoczowski jest dominikaninem, filozofem religii i teologiem.

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]