Reklama

Cud świętego Witkacego

08.08.2016
Czyta się kilka minut
Sensacja: w Paryżu odkryto listy Stanisława Ignacego Witkiewicza. Ich autentyczność nie budzi wątpliwości.
Jeden z listów Witkacego do doktora Alexandre’a Rouhiera / źródło: Instytut Witkacego
P

Przykłady korespondencji Witkacego z doktorem Alexandre’em Rouhierem były wcześniej prawie nieznane – z wyjątkiem jednego listu doktora, znajdującego się w Książnicy Pomorskiej.

Tego typu odkrycia specjaliści nazywają „cudem św. Witkacego” – jak on sam lubił żartem o sobie mówić. Paryski skarb stanowi cenny appendix do jego książki „Narkotyki”, zawierającej rozdział o peyotlu. Pierwszy kontakt z nim był dla Witkacego wstrząsającym przeżyciem. Od razu opisał je w liście (też niedawno odkrytym) do przyjaciela, Augusta Zamoyskiego: „11 godzin wizji. Widziałem nie-wiarygodne cuda!! (żywe smoki chińskie, rzeźby meks[ykańskie] i indyjskie, etc., etc. bez końca)”. I dodaje: „Twierdzę, że cała sztuka plast[yczna] powstała z peyotlu”. Z pewnością to doświadczenie stało się inspiracją do napisania książki o narkotykach, mającej być przede wszystkim przestrogą przed ich zgubnymi skutkami...

3731

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]