Cud i biurokracja

Sprawa domniemanego cudu w Sokółce budzi emocje, pojawiają się też nowe wątki. W październiku 2008 r. księdzu z parafii św. Antoniego wypadła z ręki hostia. Po umieszczeniu jej w naczyniu z wodą nie rozpuściła się, za to pojawiła się na niej substancja przypominająca krew. Dwie niezależne ekspertyzy medyczne wykazały, że to tkanka mięśnia sercowego. Wykluczono ingerencję osób trzecich i fałszerstwo, a komisja kościelna orzekła, że "wydarzenie z Sokółki nie sprzeciwia się wierze Kościoła". Dokumentację przekazano do nuncjatury, skąd ma trafić do Watykanu.
Czyta się kilka minut

Tymczasem w ubiegłym tygodniu władze Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku odcięły się od wyników badań swoich pracowników, bo - jak twierdzą - miały być przeprowadzone niezgodnie z procedurami (abp Edward Ozorowski zwrócił się z prośbą o przeprowadzenie ekspertyzy bezpośrednio do naukowców, z pominięciem władz uczelni). Szef Zakładu Patomorfologii UM sugeruje, by tkankę poddać kolejnym badaniom. Abp Ozorowski sprzeciwia się temu "z powodu czci dla Ciała Chrystusa".

Obecnie trwają niekończące się spekulacje na temat wiarygodności Kościoła i samego wydarzenia w Sokółce. Nasuwają się pytania: czy nie można było od razu zamówić ekspertyz w różnych specjalistycznych ośrodkach? Czy mnożenie niedopowiedzeń i pośpiech służą sprawie? I wreszcie: jeśli badania te wykonało dwóch patomorfologów ze sporym dorobkiem naukowym, a akta sprawy wysłano już do Watykanu, to po co teraz spierać się o tak błahą kwestię, jak brak oficjalnego pisma?

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 45/2009