Reklama

Co ujawnia telewizja

Co ujawnia telewizja

09.01.2017
Czyta się kilka minut
Mamy kolejny kryminalno-sądowy serial medialny: początek sprawy zabójstwa Ewy Tylman przyciągnął dziesiątki dziennikarzy, gazety i internet zapełniły się analizami, a stacje TV postanowiły przeprowadzić z inauguracyjnej rozprawy transmisje.
T

To ostatnie nie do końca wypaliło, bo nadawania „na żywo” zabronił sąd. Tyle że TVN24 oraz TVP z obostrzeniami sobie poradziły, zamiast transmisji przeprowadzając... retransmisję, z obrazem opóźnionym w stosunku do rzeczywistych zdarzeń o około 3 minuty 180 sekund nie wystarczyło TVP, by zadbać o ochronę m.in. postronnych, choćby partnera oskarżonego Adama Z., którego danych stacja nie zdołała „wygłuszyć” (i który zastanawia się nad skierowaniem przeciw stacji kroków prawnych).
Skąd zainteresowanie sprawą? – pytają teraz niektóre media (bywa, że te same, które owo zainteresowanie nakręcały). Odpowiedź zdaje się prosta: o skali medialnej burzy decyduje poszlakowy charakter sprawy, jej tajemniczość, a więc coś, co elektryzuje publikę ani nie od dziś, ani nie od momentu pojawienia się mediów elektronicznych.
Czy wobec tego oburzanie się na „medialną histerię” wokół sprawy Tylman jest zajęciem jałowym i niepotrzebnym? Nie, bo wpadka TVP Info jest częścią szerszego zjawiska. Kto pamięta telewizyjny materiał o kobiecie, która zgłaszała na policji gwałt, i została nagrana przez telewizyjną kamerę, ale jej twarz nie została dostatecznie zasłonięta; kto przypomina sobie dziesiątki innych materiałów, w których wizerunki pokazywanych osób były chronione tylko teoretycznie – ten wie, o czym mowa.
Do medialnej pogoni za sensacją – z udziałem telewizji zwanej publiczną – wypada się przyzwyczaić. Do tego, że w tej pogoni ochrona danych i wizerunków staje się przykrym zawodowym obowiązkiem, którego raz udaje się dochować, a innym razem brakuje już na to czasu, przyzwyczaić się nie sposób. ©℗

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Przemysław Wilczyński / Fot. Grażyna Makara
Dziennikarz działu krajowego „Tygodnika Powszechnego”, specjalizuje się w tematyce społecznej i edukacyjnej. Jest laureatem Nagrody im. Barbary N. Łopieńskiej i – wraz z Bartkiem Dobrochem...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]