Co słychać ?

Niedawno szef pewnej partii, która ostatnio sprawia wrażenie, że robi bokami - zaprosił wszystkich Polaków nad Morze Śródziemne i to wyłącznie do krajów islamskich (Egipt i Tunezja), co jest zastanawiające.
Czyta się kilka minut

Poza tym nic nie słychać, bo do telewizji zaprasza się komentatorów, a raczej kolegów po piórze zamiast komentatorów, którzy mówią rozpaczliwie szybko i bez znaków przestankowych. A że nie jest to płynna i melodyjna mowa włoska, tylko język polski, pełen dźwięków "prz", "gźdź" i "szcz" - robi wrażenie, że jest to karabin maszynowy i do tego z demobilu.

- Co oni mówią? - pytam męża. - Nie mam pojęcia - odpowiada. - To dlaczego ich nie zamkniesz? - Bo czekam na prognozę pogody.

Zwroty

Dawniej ludzie piszący unikali powtórzeń i cenili oryginalność stylu. Dziś korzysta się z gotowców chętnie i bez kompleksów.

Żurnalizm ma dwa kolejne, ulubione zwroty. Pierwszy to czasownik "pochylać się". Dziś już nie wypada problemu dostrzec, zauważyć, zająć się nim, zrozumieć go czy rozwiązać. Dziś nad problemem trzeba się pochylić. Dawniej ten zwrot występował głównie w kazaniach i tekstach religijnych, potem dołączyły środowiska naukowe, teraz również sprawozdawcy sportowi.

Drugi zwrot to "zamieść pod dywan". Już się czegoś nie chce schować, ukryć, zbagatelizować, przemilczeć, przesłonić. Wszystko się zamiata.

Cała pochylona Polska zamiata pod dywan. Nic dziwnego, że coraz więcej osób skarży się na bóle kręgosłupa.

Dwie szkoły

Co może robić rząd w tych krótkich momentach, w których nie rządzi?

Pamiętam straszne oburzenie pewnych polityków, kiedy się okazało, że rząd, a raczej jego niewielka cząstka urwała się raz z narady, żeby rozegrać krótki mecz piłki nożnej. Mnie się to podobało. Oczywiście nie jako stały zwyczaj, ale obserwując dni i tygodnie rządowej harówki, uważam, że to im nie grozi. Odebrałam ten mecz jako normalny, ludzki odruch. O Boże, jak to przyjemnie, kiedy w rządzie własnego kraju są ludzie normalni!

Jest jednak i inna szkoła myślenia. Rządzenie absolutne jako jedyny cel i działanie. Nawet w nocy, kiedy się śpi. Zwłaszcza wtedy, kiedy się władzę utraci. Od tego - to ja już wolę trzy, no, może dwa mecze piłkarskie rocznie.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 12/2010