Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Co dalej ze Starym Teatrem

Co dalej ze Starym Teatrem

22.01.2018
Czyta się kilka minut
Aktorzy Narodowego Starego Teatru w Krakowie powołali Radę Artystyczną (w jej skład weszli m.in. Anna Dymna, w Starym od 45 lat, Dorota Segda, rektor krakowskiej PWST, i Roman Gancarczyk; skład zatwierdził dyrektor Marek Mikos).
W

W uzasadnieniu czytamy o „rozdźwięku pomiędzy propozycjami artystycznymi” dyrektora a oczekiwaniami zespołu.

– Rada ma mieć prawo weta, decydować m.in. o tym, z którymi reżyserami współpracujemy i na które festiwale wyjeżdżamy. Chcemy przejąć współodpowiedzialność za kształt artystyczny sceny – mówi Radosław Krzyżowski, aktor NST [więcej: powszech.net/stary].

Oświadczenie ukazało się w symbolicznym momencie – dzień po pierwszej premierze za dyrektury Marka Mikosa – „Domu Bernardy A.” w reż. Alejandra Radawskiego. Premierze nie tylko spóźnionej, ale też – jak oceniają recenzenci – nieudanej.

Aktorzy NST jeden sezon już stracili. Głównym celem Rady ma być przedstawienie propozycji repertuarowych na sezon 2018/2019. Zapewne chodzi też o porozumienie z powstałą w ubiegłym roku Gildią Reżyserów i Reżyserek Teatralnych, która gromadzi najwybitniejszych polskich twórców. Bez Rady trudno sobie wyobrazić porozumienie między Gildią i Starym pod dyrekcją Mikosa. Uratowanie teatru będzie zależało od współpracy reżyserów z zespołem. ©℗


CZYTAJ TAKŻE:

O przyszłość zespołu aktorskiego Narodowego Starego Teatru w Krakowie pytają i publiczność, i reżyserzy, i ci, którzy w ostatnich latach byli z nim związani. Reportaż Anny Goc >>>

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Anna Goc, fot. Grażyna Makara
Dziennikarka, reporterka, redaktorka działu Kraj „Tygodnika Powszechnego”. Doktorantka na Wydziale Polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego. Współpracowniczka Instytutu Dziennikarstwa,...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]