Co będzie z naszym Kościołem?

Zmiany sytuacji Kościoła w nieprzychylnym świecie niekoniecznie oznaczają katastrofę. Przeciwnie, przynoszą oczyszczenie. Co w polskim Kościele wytrzyma próbę czasu? Co zniknie, co zostanie?

30.04.2016

Czyta się kilka minut

 /
/

W tym numerze ofiarowujemy Czytelnikom pierwszą część panoramy Kościoła w Polsce, opisu istotnych stref jego życia.  Media, niestety, mają skłonność do wyławiania z życia Kościoła „newsów”. Im są bardziej skandaliczne czy kontrowersyjne, tym lepiej (dla mediów). Newsem będzie ksiądz pokłócony z biskupem, a nie ksiądz dobrze prowadzący parafię. Newsem pedofil, nie wychowawca młodzieży. I tak powstaje medialny obraz Kościoła dość przerażający. Więc dajemy panoramę.

Obraz tego, co jest, prowadzi do pytania: co będzie z Kościołem?

24 grudnia 1969 r. ks. Joseph Ratzinger przed słuchaczami rozgłośni Hessian Rundfunk w cyklu wykładów roztoczył taką wizję przyszłości: „Z dzisiejszego kryzysu – mówił przyszły papież – wyłoni się Kościół, który straci wiele. Stanie się nieliczny i będzie musiał rozpocząć na nowo, mniej więcej od początku. Nie będzie już więcej w stanie mieszkać w budynkach, które zbudował w czasach dostatku. Wraz ze zmniejszeniem się liczby swoich wiernych, utraci także większą część przywilejów społecznych. Rozpocznie na nowo od małych grup, od ruchów i od mniejszości, która na nowo postawi wiarę w centrum doświadczenia. Będzie Kościołem bardziej duchowym, który nie przypisze sobie mandatu politycznego, flirtując raz z lewicą, a raz z prawicą. Będzie ubogi i stanie się Kościołem ubogich. Wtedy ludzie zobaczą tę małą trzódkę wierzących jako coś kompletnie nowego: odkryją ją jako nadzieję dla nich, odpowiedź, której zawsze w skrytości szukali”.



Autor, już jako kardynał, nieco złagodził obraz zapaści, w której się znajdzie Kościół po kryzysie, ale i tak ostateczna wymowa wizji profesora Ratzingera jest optymistyczna. Choć w dalekiej perspektywie.

W Polsce mieliśmy w ostatnich dziesięcioleciach dwie wizje przyszłości Kościoła. Ideologowie PRL-u głosili, że religia i Kościół znikną jako „nadbudowa” odchodzącej „bazy” ustroju kapitalistycznego. Choć się starali ten proces przyspieszyć, przepowiednia się nie spełniła. Potem zapowiadano klęskę Kościoła po otwarciu granic dzielących Polskę od Zachodu. Fala laicyzacji miała zepchnąć Kościół na dalekie peryferie...

Tymczasem zmiany sytuacji Kościoła w nieprzychylnym świecie niekoniecznie oznaczają katastrofę. Przeciwnie, przynoszą oczyszczenie, uwalniając Kościół z elementów nieistotnych.

Co więc w polskim Kościele wytrzyma próbę czasu? Co zniknie, co zostanie? Na pewno Kościół coraz bardziej będzie otwarty na „innego” i zachowa przestrzeń dla „człowieka za filarem”, który jest tam, choć nie wszedł w krąg zażyłej wspólnoty. Nie wiemy, czy Kościół będzie wyświęcał ludzi żonatych, ale wiem, że w miarę ubywania duchownego „personelu” wzrośnie rola wspólnoty świeckich, zwłaszcza w sprawach materialnych instytucji.

Co do „personelu”, to już widać, że rola autentycznych świadków wiary, ich wiarygodność i autorytet są większe niż tych, którzy są wyniesieni przez hierarchiczny porządek instytucji. Benedykt XVI w przemówieniu pożegnalnym do kardynałów zacytował stwierdzenie Romano Guardiniego: „Kościół budzi się w duszach”. I rozwijając tę myśl, powiedział: „Kościół żyje, rośnie i rozwija się w duszach, które – jak Maryja Dziewica – przyjmują Słowo Boże i dają mu życie za sprawą Ducha Świętego; ofiarowują Bogu swoje ciało i właśnie w swoim ubóstwie i w swojej pokorze stają się zdolne rodzić dzisiaj Chrystusa w świecie. Za pośrednictwem Kościoła tajemnica wcielenia pozostaje obecna na zawsze. Chrystus nadal wędruje przez czas i wszystkie miejsca”.

Ten Kościół, który budzi się w duszach, przetrwa. A reszta? Mniejsza o resztę. ©℗

Dziękujemy, że nas czytasz!

Wykupienie dostępu pozwoli Ci czytać artykuły wysokiej jakości i wspierać niezależne dziennikarstwo w wymagających dla wydawców czasach. Rośnij z nami! Pełna oferta →

Dostęp 10/10

  • 10 dni dostępu - poznaj nas
  • Natychmiastowy dostęp
  • Ogromne archiwum
  • Zapamiętaj i czytaj później
  • Wybrane teksty dostępne przed wydaniem w kiosku
  • Także w formatach PDF, EPUB i MOBI
10,00 zł

Dostęp kwartalny

Kwartalny dostęp do TygodnikPowszechny.pl
  • Natychmiastowy dostęp
  • 92 dni dostępu = aż 13 numerów Tygodnika
  • Ogromne archiwum
  • Zapamiętaj i czytaj później
  • Wybrane teksty dostępne przed wydaniem w kiosku
  • Także w formatach PDF, EPUB i MOBI
79,90 zł
© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]
Urodził się 25 lipca 1934 r. w Warszawie. Gdy miał osiemnaście lat, wstąpił do Zgromadzenia Księży Marianów. Po kilku latach otrzymał święcenia kapłańskie. Studiował filozofię na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Pracował z młodzieżą – był katechetą… więcej

Artykuł pochodzi z numeru TP 19/2016