Reklama

CIT, czyli koniec promocji

CIT, czyli koniec promocji

21.06.2021
Czyta się kilka minut
W

Wszystko zależy od szczegó­ł­ów – tak polscy eksperci komentują propozycję globalnej minimalnej stawki CIT, którą podczas ostatniego szczytu G7 zgłosiły USA. Na razie nie wiadomo, czy np. owe 15 proc. miałoby być stawką nominalną czy efektywną. Tym większe zdziwienie budzi więc alarmistyczny ton, z jakim eksperci do spraw podatków krytykują potencjalną zmianę. Czy faktycznie może ona pozbawić polską gospodarkę zastrzyku inwestycji?

Obecnie firmy mogą zakładać oddziały w krajach, które mają niskie stawki CIT i parkować tam zyski. W ten sposób miliony zarobione na sprzedaży w Polsce można zgłosić jako dochód w oddziale zarejestrowanym np. na Bermudach, gdzie nie ma podatku od osób prawnych. Polski fiskus może się obejść tylko smakiem, mimo że nominalna stawka CIT wynosi u nas 19 proc. Po wejściu w życie zaproponowanych zmian cała kwota wypracowana w Polsce byłaby objęta w kraju 15-procentowym podatkiem (gdyby sprzedaż zadeklarowano w kraju z np. 5-procentową stawką CIT, nasz fiskus mógłby pobrać od niej dodatkowo 10 proc.).

Komentarze ekspertów lekceważą fakt, że ujednolicenie CIT sprawi, iż poziom opodatkowania stanie się niejako neutralny z punktu widzenia prowadzenia biznesu. Polska nie ma zresztą najniższych stawek w regionie, mniej każą sobie płacić m.in. Węgry i Litwa. Jeśli mimo wszystko zagraniczne firmy lokują u nas inwestycje, to znaczy, że w ocenie ich atrakcyjności już teraz nie kierują się głównie parametrami fiskalnymi. Przeciwnie: wiele badań (m.in. Roberta Lucasa z 1990 r.) pokazuje, że o atrakcyjności danego kraju dla inwestorów decyduje przede wszystkim poziom rozwoju jego infrastruktury i stabilność struktur państwowych.

Polski budżet traci przez unikanie podatku CIT ok. 9 mld zł rocznie. To pieniądze, które mogłyby pracować właśnie na rzecz poprawy jakości państwa. ©℗

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Historyk starożytności, który od badań nad dziejami społeczno–gospodarczymi miast południa Italii przeszedł do studiów nad mechanizmami globalizacji. Interesuje się zwłaszcza relacjami...

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]