Brzmienie ciszy

Ba. Ma. Ma-ma. Ta-ta. Ba-ba. Pierwsze słowa dziecka. Bywa, że rodzice nie potrafią zgodzić się, które ze słów zostało wypowiedziane przez ich pociechę jako pierwsze. Zupełnie jakby wierzyli w możliwość podporządkowania sobie czyjegoś świata i języka. Mimo to, pierwszy komunikat werbalny dziecka jest ważnym wydarzeniem w życiu domowego Kościoła.
Czyta się kilka minut

W Niedzielę Świętej Rodziny zachęca się nas, abyśmy szukali tego, co sprzyja szczęśliwemu rozwojowi małżeństw i rodzin. Wbrew pozorom nie jest to łatwe, ale warto podjąć wysiłek odnalezienia prostych rozwiązań naszych problemów. Jednym z nich może być zrozumienie roli słowa w rodzinie.

"Synu, czemu nam to uczyniłeś?". "Czemuście Mnie szukali?". Taki dialog znajdujemy w Ewangelii według św. Łukasza (rzadko zdajemy sobie sprawę, że jest to zapis pierwszych słów Jezusa, jakie autor natchniony uznał za stosowne zanotować). W warstwie faktograficznej znajdujemy tu przekaz, że Jezus nie potrzebuje niczyjego świadectwa o sobie: ani Anioła, ani Pasterzy, ani Marii, ani Zachariasza. Jest w jedności ze swoim Ojcem, mówi sam za siebie, a Jego słowa i czyny świadczą o Nim. Nie ma zatem mowy o sporze między Matką a Dzieckiem. Mimo to, w drugiej warstwie wydarzenie przytoczone przez Łukasza to nie tylko Objawienie Bóstwa Jezusa. To także nauka, że prawdziwą sztuką w życiu każdej rodziny jest umiejętność zachowania proporcji w reakcjach na wydarzenia. Syn Boży był we wszystkim poddany rodzicom, podkreśla ewangelista. Zaś rodzice Jego, jak wiemy z lektury Ewangelii, nie byli wielomówni.

Relacja między kobietą a mężczyzną nie zaczyna się od fajerwerków oglądanych przez cały świat, ale od komunikatów wypowiedzianych przez dwoje ludzi szukających wspólnego horyzontu życia. Ten horyzont, w którym "ja" i "ty" jednoczy się w "my", jest znany tylko im. W dobie, kiedy tak wiele wydarzeń stało się publicznymi, a ludzkie uczucia i emocje są towarem, nie jest to oczywiste. Tym bardziej uprzytamniamy sobie, że nie wszystko w małżeństwie i rodzinie musi być wystawione na widok publiczny. O ile mniej rytualnie i bardziej tajemniczo wygląda obrzęd sakramentu małżeństwa, gdy małżonkowie nakładając sobie obrączki mówią "przyjmij tę obrączkę jako znak mojej miłości i wierności" nie do mikrofonu, ale sami sobie, wyznając miłość słowami, które znają i zapamiętają tylko oni.

Są sprawy w życiu ludzkim, do których nie potrzeba mikrofonu i błysku fleszy. Nie chodzi bynajmniej o spuszczanie zasłony milczenia, ale o uszanowanie wydarzeń będących wartością samą w sobie. Jeszcze do niedawna było czymś normalnym, że rodzice nie wszystko mówili swoim dzieciom. Nie dyskutowano przy nich, kto, z kim i dlaczego. Wieczorem wyłączano telewizor, czytano bajkę bądź wymyślano własne baśnie. Powrót do tej dobrej etykiety nie jest niemożliwy. Rozwiązanie narzuca się samo.

W kultowym filmie "Absolwent" Simon i Garfunkel śpiewają, że "ludzie przemawiają, nie mówiąc, słyszą, nie słuchając". W efekcie wszystko jest brzmieniem ciszy, i to tej w najgorszym wydaniu. Ciszy izolacji i zerwania więzi, najważniejszych i fundamentalnych, bo rodzinnych. A przecież można trochę inaczej. Wystarczy wsłuchać się w opowieść żony, męża lub dzieci. Wsłuchać się pamiętając jednocześnie, że Bóg nie uczynił nas właścicielami niczyjego życia, a jedynie (lub aż) Jego i bliźnich partnerami. Jak wiele można wtedy zapamiętać.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 53/2006