Reklama

Ładowanie...

Brexitowy zegar tyka

Brexitowy zegar tyka

z Londynu
28.06.2021
Czyta się kilka minut
Minął termin, do którego obywatele Unii Europejskiej żyjący na Wyspach musieli zalegalizować swój pobyt.
P

Pięć lat po brytyjskim referendum skutki brexitu stają się faktem dla obywateli Unii Europejskiej żyjących na Wyspach: 30 czerwca minął termin, do którego musieli zalegalizować swój pobyt, wnioskując o status osoby osiedlonej lub tymczasowo osiedlonej. Gwarantuje on prawo do legalnej pracy czy opieki zdrowotnej.

W terminie złożono 5,6 mln wniosków (najwięcej złożyli Polacy: prawie milion) i w ogromnej większości zostały rozpatrzone pozytywnie (odrzucono 2 proc.). Wprawdzie 400 tys. osób nadal czeka na decyzję, ale władze zapewniają, że opóźnienie w rozpatrywaniu podań nie wpłynie na ich prawa. Obawy budzi za to los tych – trudno oszacować ich liczbę – którzy o status nie aplikowali, mimo ogłoszeń informacyjnych w telewizji, apeli ambasad i pomocy organizacji pozarządowych. Mogą to być osoby, które z powodu epidemii nie mają potrzebnych dokumentów lub po prostu nie wiedzą, że nowe prawo ich dotyczy (np. osoby starsze, które żyją tu od dekad, mają tu rodziny i emeryturę, i sądzą, że brexit nie zmienił ich sytuacji). Władze odmówiły przesunięcia terminu, ale chcą wysyłać do spóźnialskich ponaglające listy i dać im dodatkowe 28 dni, o ile mieli istotny powód spóźnienia.©℗


Czytaj także: Nie wszyscy Europejczycy złożyli wniosek. Dlaczego? – Powodów jest kilka, ale przede wszystkim dotyka to najsłabszych grup, ludzi najbardziej bezradnych – mówi „Tygodnikowi” Elena Remigi z projektu In Limbo, w ramach którego zbierane są relacje dotkniętych przez brexit obywateli Unii na Wyspach i Brytyjczyków w Europie.

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarka działu Świat, specjalizuje się też w tekstach o historii XX wieku. Pracowała przy wielu projektach historii mówionej (m.in. w Muzeum Powstania Warszawskiego)  i filmach...

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]