Brecht na nowo czytany

Czyta się kilka minut
 /
/

Dramatopisarz i teoretyk teatru, poeta, prozaik i publicysta, Bertolt Brecht (1898-1956) był najmocniejszym głosem niemieckiej lewicy literackiej. Zdeklarowany antyfaszysta i marksista, nigdy jednak nie wstąpił do partii komunistycznej, a uciekając z Niemiec po pożarze Reichstagu wybrał kraje skandynawskie, potem zaś Stany Zjednoczone – nie Moskwę. Ostatnie lata spędził w Niemczech Wschodnich – ale z paszportem austriackim. Gdy w 1953 r. w NRD wybuchły antyrządowe protesty – oficjalnie wsparł władzę, ale równocześnie napisał sarkastyczny wiersz, który pozostał najmocniejszym śladem tamtego buntu w literaturze.

Brecht-poeta kojarzy się nam z songami z „Opery za trzy grosze” w spolszczeniu Władysława Broniewskiego. Jego liryka to jednak przede wszystkim osobisty komentarz do rzeczywistości, celny i zjadliwy, czasem cyniczny, czasem zaś czuły. Wydawca Siegfried Unseld w posłowiu do stu swoich ulubionych wierszy Brechta zauważył, że można je nazwać „poezją okolicznościową”, bo zawsze stanowią reakcję na coś – na wydarzenia polityczne czy historyczne, na przyjaźń czy miłość. A brzmią zdumiewająco świeżo i aktualnie, i dotyczy to zarówno antynazistowskich „Satyr niemieckich” z wydanych w 1939 r. „Wierszy svendborskich” (duński Svendborg był jedną ze stacji wędrówki Brechta-emigranta), jak i późnych, refleksyjnych „Elegii bukowskich”. W zwięzłości swojej bliskie poezji Dalekiego Wschodu, nic dziwnego, że zafascynowały właśnie Ryszarda Krynickiego, mistrza lapidarności. „Mały dom wśród drzew nad jeziorem. / Nad dachem unosi się dym. / Gdyby go zabrakło / Jak żałosne byłyby / Dom, drzewa, jezioro”.

Ta książka ma długą historię, dzieje podziemne, których zwieńczeniem był tom wydany w 1980 r. przez Niezależną Oficynę Wydawniczą, dziś niemal niedostępny, z wyblakłym miejscami – jak w moim egzemplarzu – powielaczowym drukiem. Obecne wydanie – pierwsze w obiegu oficjalnym – zostało przez tłumacza poszerzone i poprawione w oparciu o zbiorową edycję dzieł Brechta. Okładkę i stronę tytułową projektował Wojciech Wołyński. Na koniec przeczytajmy jeszcze jeden wiersz: „A ja myślałem zawsze: wystarczyć muszą / Najprostsze słowa. Kiedy powiem, jak jest / ­Każdemu serce o mało nie pęknie. / A to że zginiesz, jeśli nie będziesz się bronić / To przecież zrozumiesz”. ©℗

Bertolt, Brecht ELEGIE BUKOWSKIE I INNE WIERSZE. Wybór i tłumaczenie Ryszard Krynicki. Wydawnictwo a5, Kraków 2022, ss. 174. Biblioteka Poetycka, tom 116.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny" – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 21/2022