Reklama

Ładowanie...

Bramkarz, lacrimosa

20.11.2017
Czyta się kilka minut
Piłka nigdy nie zmierza tam, gdzie byś się jej spodziewał – mówił Albert Camus, bramkarz i egzystencjalista. Czy to dlatego tak nas porusza historia Gianluigiego Buffona?
Gianluigi Buffon / Fot. East News
Gianluigi Buffon / Fot. East News
T

Tak naprawdę nic się nie stało: dwie dość przeciętne drużyny rozegrały mecz, w którym nie padła ani jedna bramka. Nie był to finał mundialu ani mistrzostw Europy, nie był to finał Ligi Mistrzów, pół miliarda fanów nie zasiadło przed ekranami, żeby zachwycać się grą największych gwiazd futbolu. Skąd zatem ten obecny w mediach całego niemal świata, nie tylko sportowych zresztą, ton żałoby?

Rozpacz Włochów od biedy można jeszcze zrozumieć: bezbramkowy remis ze Szwecją oznacza, że ich reprezentacji zabraknie na przyszłorocznym mundialu, co wydarzy się po raz pierwszy od 60 lat. Włosi to przecież jedna z najbardziej utytułowanych drużyn w historii piłki nożnej, czterokrotny mistrz świata, a bycie kibicem w ich kraju ma wymiar niemalże religijny. No dobrze, ale dlaczego natrafiam na wzmianki o pojedynku ze Szwedami także w prasie angielskiej, hiszpańskiej, niemieckiej, a nawet...

18380

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
90,00 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
260,00 zł

540 zł 280 zł taniej (od oferty "10 dni" na rok)
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10 dni
15,00 zł

Przez 10 dni (to nawet 3 kolejne wydania pisma) będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]