Reklama

Ładowanie...

„Bóg zawistny w miłości”

„Bóg zawistny w miłości”

14.06.2015
Czyta się kilka minut
Każdy Żyd, który uznaje innego Boga niż Haszem, jest apostatą. Tak twierdzi wielki Majmonides. Jest to wyjątkowe stwierdzenie, bo oznacza, że w czysto mentalnym czy duchowym akcie obecny jest grzech.
J

Judaizm generalnie mniej zwraca uwagę na to, co kto myśli o antropologii, Lewiatanie, śpiewach serafinów, wolnej gospodarce, naturze Boga, bo i tak najważniejsze jest postępowanie każdego człowieka. Monoteizm wymaga, by unikać idolatrii w myśli, w słowie, w czynie, w obrazach. Idolatria oznacza nie tylko wiarę w wiele bóstw, ale również w to, że istnieją jakieś boskie istoty będące pośrednikami między człowiekiem a Bogiem. Tego rodzaju teologie monoteizm ma za rodzaj pogaństwa i dystansuje się od nich. Nietrudno zauważyć, że przynajmniej część rabinów uważała, że chrześcijaństwo ma w sobie niepokojące aspekty obce monoteizmowi. Toczyły się o to ostre spory zarówno w łonie judaizmu, jak i między rabinami a teologami chrześcijańskimi.
Wiara w Boga Jedynego ma nas chronić przed wszelkim relatywizmem. Nie ma tu miejsca na przekonanie, że w poszczególnych sferach życia obowiązują odmienne standardy etyki (np. inne w życiu codziennym, a inne w polityce czy w ekonomii). Tak samo nie wolno dzielić ludzi i każdej z grup wskazywać odrębne reguły działania. Judaizm podpisuje się pod zasadą pełnej jedności. Obowiązywać ma jedna sprawiedliwość dla całej ludzkości i jedna prawda. Wszyscy są wezwani do tego, by cześć oddawać temu samemu Bogu.
Czcić należy Boga zawistnego. Rambam owe stwierdzenie łączy ze słowami z Księgi proroka Nahuma: „Pan jest zapalczywy i mściwy; mściwy jest Pan a gniewliwy” (Na 1, 2). Pan karze grzeszników, a kara nie wynika z emocji. Nie stoją za nią gniew, zemsta, nienawiść, zła wola. Zawiść Boga tkwi w Jego istocie i stosuje się jedynie wobec tych z Izraela, którzy czczą idole. W jednej z ważniejszych ksiąg religijnych czytamy, że wobec wszystkich grzechów Bóg bywa miłosierny, a tylko zwalczając idolatrię jest pełen zemsty, co wynika z Jego wielkiego oddania i miłości do Izraela. Porównuje się Go do zazdrosnego kochanka. Wspomina się o doskonałej miłości znanej z Pieśni nad Pieśniami. Tylko ten, kto tak kocha, może domagać się pełnego oddania i całkowitej wierności.
Do tego dochodzi jeszcze jedno dziwne i mocno niejasne stwierdzenie: Bóg zapowiada, że będzie nawiedzać nieprawości ojców i „syny w trzecim i w czwartem pokoleniu tych, którzy mię nienawidzą” (Wj 20, 5). Czy oznacza to, że my będziemy cierpieć za grzechy ojców? Czy stąd mamy wnosić, że grzesząc, krzywdzimy nie tylko swoje dusze, ale i dusze swoich potomków? Nie ma takiej tradycji, która by nie zechciała złagodzić biblijnych stwierdzeń. Jeden z poważniejszych komentatorów Ibn Ezra, wielki uczony wywodzący się z arabskiej Hiszpanii, tłumaczył słowo „nawiedzać” (odwiedzać) na „pamiętać”. Nauczał, Bóg pozwala czcicielowi idoli i jego dzieciom żyć. Oczekuje, że się nawrócą, ale jeśli przez pięć pokoleń będą źle żyli i łamali prawa, Bóg już nie powstrzyma swego gniewu. Bóg, pamiętając o wyrządzonym Mu złu, w swej miłosnej zawiści ukarze cały ród.
Niezależnie od tego, jak pojmować będziemy słowo „nawiedzać”, jedno zdaje się pewne: żyjemy w świecie współzależności, każdy jest jakoś odpowiedzialny za bliźnich, za swoich najbliższych, za to, jak im się żyje, za ich radości i smutki. Nie wolno nam o tym zapomnieć i zamknąć się w prostym i naiwnym indywidualizmie. ©

Autor artykułu

Socjolog, historyk idei, publicysta, były poseł. Dyrektor Żydowskiego Instytutu Historycznego. W 2013 r. otrzymał Nagrodę im. ks. Józefa Tischnera w kategorii „Pisarstwo religijne lub...

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]