Reklama

Wydanie specjalne TP "Smak wolności"

Bez umiaru

Bez umiaru

15.08.2015
Czyta się kilka minut
OKRUCHY SŁOWA: Na Pielgrzymce Krakowskiej, podczas Eucharystii w jej drugim dniu (7 sierpnia) czytaliśmy fragment Ewangelii według św. Mateusza: „Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój, i niech Mnie naśladuje”.
Bp Grzegorz Ryś / fot. Grażyna Makara
I

I dalej: „Zaprawdę, powiadam Wam, niektórzy z tych, którzy tu stoją, nie zaznają śmierci, aż ujrzą Syna Człowieczego przychodzącego w królestwie swoim” (zob. Mt 16, 24-28). Trudno nie zapytać o tych „niektórych”: czym różnią się od pozostałych? Co sprawi, że ujrzą oni Syna Człowieczego przychodzącego w królestwie; inni zaś najwyraźniej nie? Będą żyć odpowiednio długo? Czy chodzi o tych, którzy mieliby doczekać Paruzji? Oczywiście, że nie! Więc?

Chodzi o jakość wzroku. Chodzi o takich „niektórych”, którzy widzą to, czego inni nie potrafią zobaczyć. Zarówno wtedy – dwadzieścia wieków temu – jak i dzisiaj. Zapytałem podczas homilii: „Kto z Was widział Jezusa Chrystusa przychodzącego w królestwie swoim?”. W gronie blisko dwóch tysięcy osób podniosło się kilka, może kilkanaście rąk, wśród księży – dwie, może trzy... Rzeczywiście: „niektórzy”. Wtedy podniosłem, najwyżej jak...

3407

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Obrazek użytkownika przyjaciel

Ja pamiętam pewnego Piotra , który bazgrał tu na forum. I pisał na forum tygodnik.onet.pl. Mówił tam własnie o Królestwie Bożym. Pisał o kamieniu synajskim, umiłowanym z gorszycielu tego świata. Kamieni zgorszenia, upadku i kamieniu obrazy. Używał do obrazowania myśli filmów. Faktycznie bazgrał na tym forum w tym filmie: https://www.youtube.com/watch?v=Bylkoiyz7Ww Na początku bylem jak w tym filmie zdenerwowany na niego co on wypisuje. Tylko w pewnym momencie jak zrozumiałem , ze Duch Święty buduje przez krew swoje królestwo zrozumiałem ze jest to dobra odpowiedz. Typował zjawiska tektoniczne, żeby określić czy Bóg naprawdę istnieje. I chyba kilka razy mu sie to udało. Chodź nie zawsze

nie zrozumienia siebie, drugiego jest poniekąd doświadczeniem niemożności poznania, zrozumienia Boga. Kim jest. Tymczasem On sam zna nas po imieniu, rozumie każdego z osobna, bo jest Bogiem człowieka. W Moim przekonaniu sztuka polega na tym, aby człowiek stał się, był człowiekiem Boga. Jest takie zasadnicze pytanie postawione przez dociekliwych: Kim jest człowiek, że o nim pamiętasz? No właśnie. Oczkiem w Jego głowie? Tak zwykliśmy mówić o ludziach, których szczególnie miłujemy, albo dostrzegamy, iż takimi są-umiłowanymi. Całkowicie do Niego należymy, Jego dobrem jesteśmy i wszystkie rzeczy w Nim są naszym dobrem

to bolesne miłowanie i ofiarowanie. O ileż łatwiej nam składać ofiarę z bliźnich...

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]