Bez alternatywy dla atomu

Czy Japonia może sobie pozwolić na zwinięcie programu energetyki atomowej?

14.03.2011

Czyta się kilka minut

Michał Olszewski: Czy Japonię czeka narodowa dyskusja o programie atomowym? Wypadki w elektrowni jądrowej w Fukushimie pokazują, że nie była ona przygotowana do klęski żywiołowej. Doszło do dwóch eksplozji. W tej chwili nie wiemy, jak rozwinie się sytuacja.

Antoni Słodkowski, korespondent agencji Reutersa w Tokio: Ta dyskusja już trwa. Pozarządowa organizacja Citizens Nuclear Info Centre ostro skrytykowała rząd, przypominając o oficjalnych zapewnieniach. Zarówno firma zarządzająca elektrowniami jak i rząd japoński utrzymywali, że wszystkie elektrownie są odporne na trzęsienia ziemi. Teraz już wiemy, że tak nie jest. Zawiodły systemy chłodzenia reaktora. Co ciekawe, reaktor, w którym doszło do awarii, w lutym tego roku powinien był przestać działać - pracuje od 40 lat. Tymczasem zwyciężyła koncepcja, że powinien pracować kolejne 10. Nie da się uniknąć skojarzeń z Czarnobylem czy amerykańską elektrownią Three Mile Island. Katastrofa na Ukrainie zatrzymała na wiele lat rozwój elektrowni atomowych na całym świecie, awaria w Ameryce spowodowała, że USA na długie lata zastopowały budowę kolejnych reaktorów. Nie wiadomo jeszcze, co stanie się w Japonii.

W Europie i Stanach Zjednoczonych protesty przeciwko energii nuklearnej,. nawet tej wykorzystywanej do celów cywilnych, mają długą tradycję. Jak jest w Japonii? Nikt nie ostrzegał przed ryzykiem? W kraju o takiej aktywności sejsmicznej?

Trzeba pamiętać o jednym. Społeczeństwo obywatelskie, tak, jak rozumiemy je w Europie, w Japonii nie istnieje. Tu nie ma kultury protestu, sprzeciwu obywateli wobec działań rządu, nie ma blokad i demonstracji. Od 50 lat Japonia rządzi jedna partia - Liberalna Demokracja - mocno powiązana z lobby przemysłowym. Nic dziwnego, że głosy sprzeciwu wobec elektrowni atomowych były słabe. Dopiero od mniej więcej dekady słychać poważniejsze głosy krytyki pod adresem elektrowni atomowych, pokazują się informacje o wcześniejszych awariach czy błędach konstrukcyjnych. Zupełnie inną sprawą jest, czy Japonia może sobie pozwolić na zwinięcie programu energetyki atomowej czy zbudowanie skutecznej alternatywy. Ten kraj pozbawiony jest własnych surowców energetycznych i opiera się w tej chwili na dwóch źródłach. Jedno to energetyka jądrowa właśnie, która w 54 reaktorach produkuje ok. 25. proc. całej energii elektrycznej. Drugie to import. Jak wielkie osiąga rozmiary pokazuje fakt, że awarie japońskich rafinerii zachwiały cenami ropy naftowej. Ceny za baryłkę spadły, bo Japonia przestała przyjmować surowiec i na rynkach pozostało go więcej...

O JAPOŃSKIEJ ENERGETYCE JĄDROWEJ pisał Piotr Bernardyn w "TP" 39/2010, w ramach "Tygodnikowego" cyklu "W stronę atomu": Po USA i Francji, Japonia jest trzecim producentem energii elektrycznej w elektrowniach jądrowych na świecie. 54 reaktory dostarczają krajowi ok. 30 proc. energii. A chodzi o kraj, który jako jedyny ucierpiał od bomb atomowych i żyje w zagrożeniu trzęsieniami ziemi... >>

W najnowszym numerze "Tygodnika Powszechnego" (w kioskach od środy 16 marca) całość rozmowy z ANTONIM SŁODKOWSKIM, a także korespondencja PIOTRA BERNARDYNA z Japonii oraz jego analiza społecznych i gospodarczych skutków tragedii; ADAM ZUBEK: "Zestaw przetrwania" - trzęsienia ziemi, tsunami, wulkany... jak żyć w miejscu, gdzie żyć się teoretycznie nie da?

ZOBACZ TAKŻE:

Najpoważniejsze wypadki w historii energetyki jądrowej >>

Wokół polskiej elektrowni jądrowej: czy jej potrzebujemy? kto ją zbuduje?

Dziękujemy, że nas czytasz!

Wykupienie dostępu pozwoli Ci czytać artykuły wysokiej jakości i wspierać niezależne dziennikarstwo w wymagających dla wydawców czasach. Rośnij z nami! Pełna oferta →

Dostęp 10/10

  • 10 dni dostępu - poznaj nas
  • Natychmiastowy dostęp
  • Ogromne archiwum
  • Zapamiętaj i czytaj później
  • Autorskie newslettery premium
  • Także w formatach PDF, EPUB i MOBI
10,00 zł

Dostęp kwartalny

Kwartalny dostęp do TygodnikPowszechny.pl
  • Natychmiastowy dostęp
  • 92 dni dostępu = aż 13 numerów Tygodnika
  • Ogromne archiwum
  • Zapamiętaj i czytaj później
  • Autorskie newslettery premium
  • Także w formatach PDF, EPUB i MOBI
79,90 zł
© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]