Reklama

Balsamowanie czasu

16.01.2017
Czyta się kilka minut
„Powiedz, jaką ty stosujesz metodę, wchodząc do prywatnych domów?” – pytano ją. „Pukam do drzwi, mówię »dzień dobry« i podaję rękę” – odpowiadała Zofia Rydet.
Zofia Rydet, Obidowa, 1988 r. Fot. Anna Beata Bohdziewicz / REPORTER
M

Meblościanka, a na niej poustawiane w równych rzędach puszki po zachodnich piwach, pudełka po papierosach albo flakony po przywożonych z Niemiec dezodorantach. Każdy, kto zahaczył biografią o późny PRL, wie, o czym mowa. W fornirowym meblu umajonym śmieciami koncentrowała się spora dawka absurdu schyłkowego socjalizmu. Szukałem jego fotograficznej reprezentacji – w agencjach, archiwach, pytałem znajomych fotografów. Każdy się uśmiechał, wszyscy wiedzieli, o czym mówię, nikt nie kojarzył żadnego zdjęcia. W końcu zapytałem Wojciecha Nowickiego.
– U Rydet – powiedział krótko, nim skończyłem pytać. – U Rydet to jest.
No tak, w sumie mogłem na to sam wpaść dużo wcześniej. Bo u Rydet jest wszystko.

Czytelnia Sztuki

„Nadmiar jest naszym przeznaczeniem – piszą w swoistej deklaracji programowej gliwickiej Czytelni Sztuki Grzegorz Krawczyk i Krzysztof...

13776

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]