Pogarsza się kondycja ekosystemów kluczowych dla bioróżnorodności, tempo wymierania gatunków przyspiesza, a zmiany klimatu i urbanizacja mają katastrofalny wpływ na najcenniejsze siedliska – to główne wnioski z nowego pięcioletniego raportu o stanie środowiska opublikowanego przez Australię. Już sama data ukazania się go wywołała zamieszanie – konserwatywno-liberalny rząd Scotta Morrisona oskarżano o umyślne opóźnianie publikacji ze względu na majowe wybory parlamentarne (wygrała je opozycyjna Partia Pracy).
Z zebranych danych wynika np., że Australia straciła więcej gatunków ssaków niż jakikolwiek inny kontynent, liczba jej rodzimych gatunków roślin jest już niższa od gatunków obcych, a sezony pożarów stają się coraz dłuższe. Według autorów odwrócenie negatywnych trendów jest wciąż możliwe, ale będzie wymagać wyjątkowej koordynacji działań władz stanowych i federalnych oraz lepszej integracji tradycyjnej wiedzy ekologicznej rdzennych Australijczyków z praktykami ochroniarskimi. ©
Szymon Drobniak z Sydney: Niewiele jest miejsc tak silnie doświadczających pierwszych objawów katastrofy klimatycznej jak Australia. I niewiele państw, których władze tak mało się tym przejmują.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















