Reklama

Afrykańska godzina W

18.08.2009
Czyta się kilka minut
Europejczyk pracujący w szpitalu w Sudanie Południowym szybko wytwarza wewnętrzny pancerz, gdy słyszy o kolejnym akcie przemocy, śmierci kolejnego dziecka. Ale to, co tamtego dnia powiedział Moses, trafiło w szczelinę w pancerzu. Było jak przebicie się przez czas i przestrzeń do wspólnego doświadczenia Polaka i Afrykańczyka.
Świecki katechista przygotowuje się do nabożeństwa. Lankien w Południowym Sudanie, sierpień 2009 r. / fot. Stanisław Górski
L

Lankien w Sudanie Południowym. Był styczeń, gliniasta ziemia wchłaniała żar słońca i pękała, oddając resztki gromadzonej przez siedem miesięcy wody. W porze suchej na kilka miesięcy drogi stawały się przejezdne na tyle, że można było dojechać ciężarówką z Malakal, oddalonego o trzy dni drogi pieszo. Wcześniej, w porze deszczowej, jedynym docierającym do Lankien środkiem transportu był lekki samolot, zdolny wylądować i wystartować z nasiąkniętego wodą kawałka płaskiego terenu, który służył nam za lotnisko. Ale to był luksus dostępny tylko dla nas, międzynarodowej ekipy pracującej w tutejszym szpitalu. Miejscowi, by dotrzeć nawet do pobliskich wiosek, brodzili godzinami w wodzie po pas.

Jednak możliwość w miarę normalnego przemieszczania się, która pojawiała się w porze suchej, była nie tylko błogosławieństwem. To także możliwość szybkiego ataku i ucieczki,...

11455

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]