Reklama

A myśmy się spodziewali…

A myśmy się spodziewali…

07.04.2009
Czyta się kilka minut
To się działo w Niedzielę Zmartwychwstania. Dwóch pogrążonych w smutku mężczyzn, którzy się spodziewali, że właśnie Jezus Nazarejczyk - potężny w słowie i czynie prorok - wyzwoli ich kraj, wracało z Jerozolimy do domu. Byli zawiedzeni. Smutek zawiedzonych jest szczególnie ciężki - a oni na Jezusie się zawiedli. Wracali do domu bez nadziei.
„Niewierny Tomasz”, bizantyjski fresk ok. 1350 r. /fot. Corbis
Z

Znamienne, że relacjom o zmartwychwstaniu towarzyszy ta opowieść o ludziach, którzy się zawiedli i odeszli. Zawód i odchodzenie towarzyszy zresztą całym dziejom chrześcijaństwa. Nie każdy trafia do swojego Emaus. Zachować chrześcijańską nadzieję nie jest łatwo i tym trudniej, im ważniejszych spraw ona dotyczy. Jeśli wierzyć badaniom, 90 proc. Polaków nie ma wątpliwości co do istnienia Boga, ale w życie po śmierci wierzy 70 proc.

Nadzieją tamtych dwóch był Jezus Nazarejczyk. Znali Go, widzieli Jego dobre dzieła, wierzyli w Jego moc, zresztą widzieli, jak potwierdzał ją cudami, także sukcesem swej nauki, całą swoją osobowością. Teraz odchodzili zawiedzeni, z tym nieprzyjemnym poczuciem, które zna każdy z nas, kiedy odkrywa, że się dał nabrać na szlachetność jakiegoś projektu, na piękno przedstawianej wizji, kiedy te okazują się nierealne.

W ich...

3712

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]