Zostaną nam wspaniałe książki Miłosza, ale zabraknie jego czujnej obecności. Zostanie to, co najistotniejsze - poezja, ale zabraknie mędrca, którego można było pytać o zdanie, o komentarz. Łączył przeciwieństwa, pisał o bólu i o pięknie, próbował zrozumieć zło. Jego poezja jest bogata jak najlepsze wino, które wchłonęło światło dnia i samotność nocy. Jeden z moich przyjaciół powiedział - ze śmiercią Miłosza skończył się wiek XX. W wieku XXI musimy sobie sami radzić.
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.





















