Reklama

***

***

22.08.2004
Czyta się kilka minut
Zostaną nam wspaniałe książki Miłosza, ale zabraknie jego czujnej obecności. Zostanie to, co najistotniejsze - poezja, ale zabraknie mędrca, którego można było pytać o zdanie, o komentarz. Łączył przeciwieństwa, pisał o bólu i o pięknie, próbował zrozumieć zło. Jego poezja jest bogata jak najlepsze wino, które wchłonęło światło dnia i samotność nocy. Jeden z moich przyjaciół powiedział - ze śmiercią Miłosza skończył się wiek XX. W wieku XXI musimy sobie sami radzić.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]