Reklama

Żywokost sercowaty

Żywokost sercowaty

03.04.2006
Czyta się kilka minut
Jeśli mam jakiś ulubiony kierunek podróży, oto on: ze Stanisławowa na południe i nieco na zachód...
/fot.A.Kramarz
J

Jürgenowi Kreftnerowi i Saszy Gladiełowowi - z wdzięcznością

1

29 sierpnia 2005 roku znowu ruszyłem tą Drogą W Góry. To trasa, na której zapewne już niebawem będę znać nie tylko kolejność wsi i miasteczek, ale też każde drzewo, chatę albo - co bardziej prawdopodobne - każdą przydrożną knajpę. A jednak wciąż nie przestaję wyglądać przez okno - poczynając od Nadwórnej, gdzie wyrastają pierwsze, jeszcze niewysokie góry.

Autobus ma skończyć trasę w Mukaczewie, średnia prędkość od trzydziestu do czterdziestu kilometrów na godzinę, summa summarum dziewięć godzin podróży, z których mnie przypada tylko pierwszych sześć, bo wysiadam w Tiaczewie. Tam wyjdą po mnie J. i S. Dalej pojadę z nimi w nieznanym kierunku. Mnie nieznanym, należałoby wyjaśnić. Bo oni tam wszystko znają. Gdybym był romantycznym autorem albo...

33476

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]