Reklama

Życie po życiu

Życie po życiu

14.03.2007
Czyta się kilka minut
Problemem NATO nie jest "strategiczna wizja na miarę obecnych potrzeb, lecz sam fakt istnienia tej organizacji. Sojusz był (bo już nie jest) narzędziem realizacji woli państw Zachodu, polityki zrodzonej ze wspólnego zagrożenia, wspólnie wyznawanych wartości. Gdy ta wspólnota polityczna zanika, zanika też NATO.
O

Od upadku komunizmu wciąż słychać o poszukiwaniu "nowego paradygmatu" lub nowej wizji strategicznej Sojuszu. Od 17 lat nie udało się znaleźć rozwiązania prowadzącego ponownie do owej wspólnoty z czasów zimnej wojny. Nawet przystąpienie nowych członków było zaledwie jak transfuzja krwi dla śmiertelnie chorego. Wstąpiliśmy do Sojuszu, który zaczyna być martwy, mimo że biurokracja w Kwaterze Głównej nie przyjmuje tego do wiadomości. Kolejne szczyty (jak ten w Pradze, który miał ożywić organizację, czy ten ostatni w Rydze) tylko potwierdzają niezdolność do przywrócenia mu utraconej spójności. NATO się "rozjeżdża" i widać to gołym okiem.

Tak jak rozjeżdża się polityka USA z polityką europejską, podobnie zresztą jak emocje wyborców po obu stronach Atlantyku kierowane są coraz bardziej odmiennymi czynnikami. Podjęta przez Amerykanów próba "globalizacji" Sojuszu jest...

4060

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]