Zwyczajny terroryzm

Rosja opłakuje ofiary kolejnego zamachu i przyzwyczaja się do myśli, że terroryzm staje się elementem codzienności. Dotąd nikt nie przyznał się do aktu terroru, do jakiego doszło w piątek 6 lutego w moskiewskim metrze. Ładunek zdetonowany w zatłoczonej w godzinach szczytu kolejce zabił 39 osób, ranił ponad 100. Prezydent Putin nie ma wątpliwości: winni są czeczeńscy bandyci Asłana Maschadowa, nie uznawanego przez Moskwę prezydenta Czeczenii. “Nie będziemy rozmawiać z terrorystami - zapowiedział Putin. - Będziemy ich likwidować". Maschadow wyparł się związku z zamachem. Na nic się to jednak nie zdało. Szanse na podjęcie rozmów pokojowych są równe zeru, choć sytuacja w Czeczenii daleka jest od stabilizacji i rozmowy byłyby ze wszech miar wskazane.
Czyta się kilka minut

Dzień przed zamachem grupa posłów Parlamentu Europejskiego zarekomendowała Rosji rozpoczęcie konsultacji planu pokojowego, zgłoszonego przez Maschadowa, który przewiduje wprowadzenie w Czeczenii tymczasowej administracji ONZ. Rekomendacja ta zostanie zlekceważona. Rosja odrzuca propozycje uregulowania kwestii czeczeńskiej z udziałem organizacji międzynarodowych. Putin nie zamierza zejść z drogi “uspokojenia" Czeczenii siłą. Tylko czy nakręcanie spirali przemocy przez obie strony nie jest drogą donikąd?

Na progu prezydenckiej kampanii wyborczej w Rosji warto przypomnieć jeszcze jedno: Putin, który pierwszą kadencję rozpoczynał pod hasłem zapewnienia obywatelom bezpieczeństwa, nie tylko nie wywiązał się z obietnicy, ale wygenerował terroryzm, zagrażający życiu zwykłych ludzi. Czy drugą kadencję wykorzysta na znalezienie politycznego rozwiązania kwestii czeczeńskiej? Czy też nadal będzie zamykać oczy na sytuację w republice i bić się z cywilami, którzy szukając zemsty, zasilą oddziały zamachowców-samobójców?

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 07/2004