Reklama

Zmiłuj się

Zmiłuj się

20.02.2021
Czyta się kilka minut
Tak mówi Bóg dzisiaj: To Ja czynię wasz grzech jawnym. Nie dziennikarze. Nie wrogowie. Nie uczestnicy jakiegoś antykościelnego spisku. Ja!
Fot. Grażyna Makara
P

Pierwszy piątek Wielkiego Postu, dzień modlitwy i pokuty Kościoła w Polsce za grzech wykorzystania seksualnego małoletnich. Jak dobrze jest dać się w wierze poprowadzić słowom psalmu 51 – również po to, by na Boży sposób zmierzyć się z tym grzechem i przestępstwem.

Tradycja wiąże powstanie tego psalmu ze strasznym grzechem króla Dawida: „Psalm Dawida, gdy po cudzołóstwie z Batszebą, przybył do niego prorok Natan”. „Na nowo, ciągle na nowo obmywaj mnie z brudu zła, oczyszczaj z grzechu. Uznaję moją winę, stale mam grzech przed oczyma”. To słowo dla nas na te momenty, kiedy chcemy protestować, i mówić: „Jak długo jeszcze!”; „Ciągle tylko pedofilia i pedofilia”; „Za dużo tego bicia się w piersi!”.

Psalm mówi: za dużo? Za mało! Potrzebujemy mieć swój grzech stale przed oczyma. Potrzebujemy być z niego obmywani „na nowo, ciągle na nowo”. Ciągle jest za mało tej świadomości – i dlatego ciągle odkrywane są nowe fakty. Ciągle też okazuje się, jak dalece nie potrafimy sobie z nimi radzić, mimo jasno określonych zasad i procedur. Najwyraźniej nie w nich tkwi problem, lecz w ciągle niedokonanej zmianie mentalności. A przecież w języku biblijnym „nawrócenie” (metanoia) znaczy tyle, co „zmiana myślenia”.

„Zgrzeszyłem przeciwko Tobie samemu; dopuściłem się tego, co złe przed Twoimi oczami”. Natan uświadomił Dawidowi: Bóg widział! Grzech Dawida odbył się „na oczach Boga”. Mimo że był skryty (cudzołóstwo w ukryciu królewskiej sypialni) i mimo tego, że Dawid później zrobił wszystko, by pozostał ukrytym. Posunął się do kłamstwa, próby oszustwa, a wreszcie do zabójstwa (i to cudzymi rękami). Natan mu mówi w imieniu Boga: „Ja obwieszczę tę rzecz wobec całego Izraela i wobec słońca” (2 Sm 12, 12).

Bóg mówi: „Ja obwieszczę!”. Nie wrogowie Dawida. Nie ci, którzy chcą poderwać jego autorytet. Tak mówi Bóg dzisiaj: to Ja czynię wasz grzech jawnym. Nie dziennikarze. Nie wrogowie. Nie uczestnicy jakiegoś antykościelnego spisku. Ja! Dlaczego Bóg tak czyni? Na złość? Z zemsty? Za karę? Wiemy, że każda z tych odpowiedzi jest błędna i obraźliwa dla Pana. Jeśli nie rozpoznamy woli Boga w tym „obwieszczeniu” naszych grzechów – czy podejmiemy rzeczywistą refleksję?

I trzeci fragment psalmu: „Najmilszą ofiarą jest duch skruszony; nie gardzisz Boże sercem skruszonym i uniżonym”. Jako Lud Kapłański istniejemy dla składania ofiar Bogu. Bóg mówi tym psalmem, jaką ofiarę wybiera: ofiarę z ducha i serca skruszonego. Dopiero ta ofiara, Jemu „najmilsza”, otwiera możliwość składania wszystkich innych: „Wtedy pokochasz prawe ofiary, dary i całopalenia; wtedy złożą cielce na Twoim ołtarzu”.

Bez skruszenia serca i ducha, bez uznania naszej winy, nie mamy możliwości przystąpienia do ołtarza z innymi ofiarami. Na cóż więc jeszcze wtedy istniejemy jako Kościół? ©


ogłoszenie społeczne

Autor artykułu

Arcybiskup metropolita łódzki, wcześniej biskup pomocniczy krakowski, autor rubryki „Okruchy Słowa”, stały współpracownik „Tygodnika Powszechnego”. Doktor habilitowany nauk humanistycznych...

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]