Reklama

Zjednoczeni, oburzeni

Zjednoczeni, oburzeni

01.03.2011
Czyta się kilka minut
Moja bardzo skromna obserwacja - skromna, bowiem jestem zdania, że inna w Polsce nie jest już możliwa - jest taka: absolutnie każdą toczoną publicznie dyskusję uruchamia mózgowy ośrodek odpowiedzialny za prokreację oburzenia.
G

Gdy silnie oburzeni rozejrzymy się wokół, zauważymy że oburzenie jest dziś jedynym silnikiem kręcącym rozmową o czymkolwiek. Najczęściej mamy do czynienia z oburzeniem najwyższym. Oburzenie umiarkowane jest stanem mniej modnym, ale permanentnym do tego stopnia, że dziwię się, jakim cudem w tym kraju wciąż działają urzędy, jeżdżą tramwaje, dlaczego mimo wyniszczającego stanu oburzenia dozorcy odśnieżają, a oburzeni policjanci mają siłę pałować niesfornisiów. Jak to się dzieje, że w Rzeczypospolitej Oburzonych ludzie są jeszcze w stanie pić wódkę, tańcować i kłaść się ze sobą do łóżek? Nie rozumiem, bo mnie oburzenie wyniszcza i unieruchamia. Nie jestem w stanie odśnieżać ani urzędować. Oburzony zaledwie umiarkowanie, nie myślę o rzeczach przyjemnych ani pożytecznych. Myślę wciąż o sprawach oburzających. Gdy zaś wpadam w oburzenie najwyższe, gdy zauważam, że jest to najwyższy...

3380

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]