Reklama

Żenująca preambuła

Żenująca preambuła

07.09.2013
Czyta się kilka minut
Mój drogi Piołunie,
O

Od dawna cierniem tkwiła w mym oku preambuła do konstytucji, jaką lata temu zafundował sobie nasz Priwislanskij Kraj. Mało widziałem podobnych przykładów kunktatorstwa i mazgajstwa, choć po tym skundlonym świecie wałęsam się nie od dziś. Taki bzdet mogli wysmarować jedynie ci płaczliwi jajogłowi, co każdy włos zwykli dzielić na ośmioro. Cherlawi na ciele i duszy, co nigdy nie pojmą, że nie ma nic potężniejszego od triumfu woli, a Kraft przychodzi durch Freude. My, Naród – zarówno wierzący w Nieprzyjaciela, który jest źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i bla, bla, bla, bla... jak i ci, którzy wiary tych pierwszych ciemniaków nie podzielają, ale wywodzą wspomniane wartości z innych źródeł bla, bla, bla, bla... Rzygać się chce, ot co!
Na szczęście są jeszcze w tym kraju pacjenci, którzy nie idą na lep zgniłych kompromisów. Męscy i twardzi, w przeciwieństwie...

3893

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]