Reklama

Zapisana tablica

Zapisana tablica

22.05.2017
Czyta się kilka minut
Badania psycholożki rozwojowej Karen Wynn pomagają odpowiedzieć na najważniejsze pytanie stawiane przez człowieka od początku jego intelektualnej historii: jaka jest nasza natura?
Z

Załóżmy zatem, że umysł jest, jak to się mówi, czystą kartą, niezapisaną żadnymi znakami. W jaki sposób zostaje on umeblowany? (...) Skąd się bierze w umyśle cały materiał rozumu i wiedzy? Odpowiadam na to jednym słowem: z doświadczenia; na nim ostatecznie oparta jest cała nasza wiedza i z niego ostatecznie się wyprowadza”.

Ten słynny fragment „Rozważań dotyczących rozumu ludzkiego” XVII-wiecznego brytyjskiego filozofa Johna Locke ’a stanowi najkrótsze przedstawienie jego radykalnych poglądów na ludzką naturę, określanych mianem empiryzmu. Locke twierdził, że rodzimy się pozbawieni jakiejkolwiek wiedzy o świecie – czy to fizycznym, czy społecznym. Nie mamy żadnych wro-dzonych „prawd rozumu” ani nawet wrodzonej idei Boga, której wiek wcześniej doszukał się pewien powątpiewający – wyłącznie metodologicznie! – i rzadko wstający z łóżka przed południem filozof pochodzący z...

13934

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Locke powiedziałby pewnie, że naukowe, bo przecież odnoszące się do faktów (mniejsza o to, jak trafnie zaobserwowanych). Rzecz w tym, że sama koncepcja naukowo czy filozoficznie uzasadnionej etyki, polityki etc. sama jest niezbyt dobrze uzasadniona, co zauważył w następnym stuleciu Hume. "W każdym systemie moralności, z którym dotychczas się zetknąłem, zawsze zauważałem, że dany autor kroczy przez pewien czas prostą drogą rozumowania i ustala istnienie Boga lub czyni spostrzeżenia dotyczące spraw ludzkich; i nagle ze zdziwieniem stwierdzam, iż zamiast zwykłych orzeczeń, jakie znajduje się w zdaniach, jest i nie jest, nie spotykam żadnego zdania, które by nie było powiązane z powinien albo nie powinien. (…) Ponieważ to powinien albo nie powinien jest wyrazem pewnej nowej relacji lub twierdzenia, trzeba zwrócić na to uwagę i to wyjaśnić; jednocześnie trzeba, żeby została wskazana racja tego, co wydaje się całkiem niezrozumiałe, mianowicie – jak ta nowa relacja może być wydedukowana z innych relacji, które są całkiem od niej różne.” (Traktat o naturze ludzkiej).

Dzisiaj z pewnością lepiej posługiwać się analogią do komputera. Hardware i software. Mózg, choćby i wyposażony (z pewnością! - odruchy, instynkty, cała biologia i fizjologia organizmu...) w niezauważalny i w dużej mierze wrodzony software w rodzaju komputerowego BIOSa,( nb. o którego istnieniu i działaniu większość użytkowników kompów nawet nie ma pojęcia...) z biegiem czasu doładowywany różnorakim oprogramowaniem - wychowanie, rodzina, tradycja, szkoła, religia itepe. Oraz nasze JA, 'samoświadomość' - którą można śmiało przyrównać do monitora podłączonego do komputera. Monitora o szczególnej cesze - takiego, co się mu wydaje, że wydaje polecenia procesorowi. Póki co takie porównanie zgodne jest zasadniczo z wiedzą na temat mózgu, z wynikami eksperymentów z dziedziny neurologii czy psychologii. No tak, oczywiście są tacy, którym szkiełko i oko nie wystarcza i koniecznie muszą dołożyć od siebie coś z kosmosu. A więc na początek Sziwę, Jahwe, Allaha,Pana Boga, Latającego Potwora Spaghetti and so on, a do tego koniecznie tak zwaną wolną wolę. Wolna wola - dla tych, co na religii grali w kółko i krzyżyk - to coś na kształt Boga także. Absolutnie i doskonale pozamaterialny byt, którego najciekawszą cechą jest zdolność do wpływania na losy świata materialnego. No cóż, jak ktoś musi... Ale dla tych co nie muszą sprawa przybiera obrót wyjątkowo interesujący. Otóż nasz procesor, jak każdy inny, działa w oparciu o prawa fizyki - elektrony, prądy, impulsy, grawitacja, plus do minusa, chemia i biochemia. Elektron nikogo nie pyta - nawet PB - dokąd i którędy ma się udać. Rezultatem zaś jego podróży są impulsy elektryczne, które z kolei pobudzają do działania nasz procesorek. Efektem końcowym jest wyświetlenie się na monitorze kolejnego obrazka - czyli na przykład powstania w naszej świadomości wrażenie podejmowania decyzji. Tyle, że zanim ów obrazek się wyświetlił, mózg już dawno decyzję "podjął". Doskonale to widać przy użyciu stosowanych obecnie w medycynie metod obrazowania, np. MRI. +++ Na koniec wniosek ogólny. Podlegamy jako ludzie - ba, cały świat podlega - zasadzie absolutnego determinizmu. Wszystko jest już od dawna zapisane w gwiazdach. Krok w lewo, krok w prawo, tak albo nie - to prawa fizyki kierują według ściśle określonych reguł raz w ruch wprawionym Wszechświatem. Wolna wola do lamusa. To wszystko proszę Państwa. Dziękuję za uwagę.

...sprawa przybiera obrót wyjątkowo interesujący. ]...] Podlegamy jako ludzie - ba, cały świat podlega - zasadzie absolutnego determinizmu". Jakim sposobem niektórzy nie muszą, skoro wszyscy muszą? Przy okazji widać poważny feler analogii mózgu i komputera. Ten ostatni, będąc układem bramek bądź co bądź logicznych, koniunkcji sprzeczności za prawdziwą nie uzna.

Mam wrażenie, iż Szanowny Pan nie pojął tej,wydawałoby się nieskomplikowanej, teorii. Miesza się Mu figura stylistyczna z koncepcją. Potyka się na dykteryjce. Sugeruję przeczytać jeszcze raz - albo po prostu przeczytać do końca, koniecznie ze zrozumieniem.

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]