Reklama

Ładowanie...

Z wesela na wesele

03.08.2010
Czyta się kilka minut
Skąd w nas ten lęk przed spotkaniem, skoro mówimy, że Bóg jest naszym szczęściem? Dlaczego dzień przyjścia Jego Syna postrzegamy jako apokalipsę, to znaczy wydarzenie najtragiczniejsze z możliwych, bo pozbawione jakiegokolwiek sensu?
J

Jeśli już ktoś miałby powody do obaw, to Bóg, a nie ludzie. Jego wyraźniejsze pojawienie się napotykało zawsze na opór. Krzyż jest tego przypomnieniem. Jeśli więc Bóg ma powody do obaw, to człowiek ich mieć nie powinien. A jednak ma.

Otóż, o ile obecność Boga jest pewna, Bóg mogący wszystko nie może nie być wszędzie, we wszystkim i ponad wszystkim. Natomiast Jego działalność tu i teraz już taka pewna nie jest. Nie dlatego, że Bóg raz działa, a raz nie działa, bo działa wciąż, lecz dlatego, że my ludzie mamy trudności z odróżnieniem, co jest naszym, a co Bożym dziełem. Co robi Bóg i co my robimy? Trudno się temu dziwić, skoro się wierzy, że Bóg i człowiek są osobami rozumnymi i wolnymi. Jeśli więc staną obok siebie dwie wolności, wiadomo, że trzeba będzie poświęcić sporo czasu i nerwów, a nawet zdrowia na dogadywanie się. Może nawet nie w sprawach...

2702

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Black Friday: Dostęp 18-miesięczny
199,90 zł

540 zł 340 zł taniej w ofercie Black Friday (pół roku w prezencie)
Aż 547 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]