Xi Jinping chce wyprowadzić Chiny z izolacji po pandemii. Cel: renesans ojczyzny

W międzyczasie świat się zmienił: w USA, Europie i Azji Wschodniej powszechne są dziś antychińskie nastroje.
z Tokio
Czyta się kilka minut
Transmisja przemówienia prezydenta Chin Xi Jinpinga podczas sesji zamykającej Narodowy Kongres Ludowy. Pekin, 13 marca 2023 r. / JADE GAO / AFP / EAST NEWS
Transmisja przemówienia prezydenta Chin Xi Jinpinga podczas sesji zamykającej Narodowy Kongres Ludowy. Pekin, 13 marca 2023 r. / JADE GAO / AFP / EAST NEWS

Zaskoczenia nie było. Narodowy Kongres Ludowy, czyli chiński parlament, obradujący między 5 a 13 marca, wyłonił nowe władze wykonawcze kraju. Ponieważ decyzje personalne zapadły dużo wcześniej, głosowania tego blisko trzytysięcznego gremium miały czysto dekoratywny charakter. Nie zaskakuje więc ani trzecia kadencja prezydencka i perspektywa dożywotnich rządów dla Xi Jinpinga, ani to, że po wycięciu konkurencji skupił on w swoich rękach całą władzę.

NOWYM PREMIEREM został 63-letni Li Qiang, dotąd sekretarz partii w Szanghaju. To zaufany człowiek Xi Jinpinga od dwóch dekad – od czasu, gdy był podwładnym obecnego prezydenta w prowincji Zhejiang. Li uchodzi za pragmatyka przychylnego prywatnej inicjatywie. Jego nominacji nie zaszkodziły nawet wolnościowe demonstracje w Szanghaju zeszłej jesieni, wywołane lockdownem. Także czterech nowych wicepremierów uchodzi za ludzi oddanych przywódcy. Czymś nieoczekiwanym mogą być tylko niewielkie zmiany wśród ministrów i utrzymanie szefa banku centralnego, który powinien przejść na emeryturę. Zapewne ma to gwarantować stabilność w niepewnych czasach.

Uwagę obserwatorów Kongresu przykuł zwłaszcza język wystąpień. Xi wytknął wprost Stanom Zjednoczonym wrogą postawę, co chińskim przywódcom nie zdarzyło się od dekad. W wystąpieniach wracał motyw zewnętrznej presji na Chiny, chęci ich „otoczenia” i „powstrzymywania”. Po części służy to zrzuceniu winy za problemy gospodarcze na „obcych”: to oni, a nie uporczywe trwanie przy polityce „zero covid” czy duszenie prywatnej przedsiębiorczości, mają stać za słabym wzrostem gospodarczym, bezrobociem wśród młodych i inflacją. Faktem jest jednak, że Chiny, wychodzące z izolacji po trzech latach pandemii, konfrontują się z dużo bardziej złożonym otoczeniem międzynarodowym.

STOSUNKI Z USA są na równi pochyłej. Mimo wciąż wysokiej wymiany handlowej, postępuje proces rozdzielania obu gospodarek. Dotyka to zwłaszcza – za sprawą sankcji – wysokich technologii. Antychińskie nastroje dominują dziś także w wielu krajach Azji Wschodniej. Odejście Japonii od pacyfizmu, jej historyczne pojednanie z Koreą Południową, nowe bazy USA na Filipinach, zakup atomowych łodzi podwodnych przez Australię – wszystkie te decyzje, które Chiny nazywają „osaczaniem”, mają za cel równoważenie militarnych wpływów Pekinu w regionie.

Xi Jinping zatwierdził właśnie zwiększenie wydatków na armię o 7,2 proc., czyli ponad szacowany na 5 proc. wzrost PKB w 2023 r. Chińczycy już dziś dysponują największą flotą na świecie, a w planach mają też kilkukrotne zwiększenie arsenału nuklearnego.

Choć reakcją na pogarszający się klimat międzynarodowy ma być większa samowystarczalność Chin – żywnościowa, a zwłaszcza technologiczna – to jednocześnie władze zapowiadają nowe otwarcie na świat i aktywną dyplomację swojego kraju jako supermocarstwa. W tym świetle czytać należy mediację Pekinu przy zawartym właśnie porozumieniu Arabii Saudyjskiej z Iranem (oba kraje nawiązały na nowo dyplomatyczne relacje, zerwane w 2016 r.).

XI JINPING WYBIERA SIĘ wkrótce do Moskwy. Ma też dojść do jego rozmowy telefonicznej z prezydentem Ukrainy – pierwszej od rozpoczęcia rosyjskiej inwazji. Jeśli Xi zdecyduje się nakłaniać Putina do zakończenia czy choćby zamrożenia wojny, to głównie dlatego, że psuje mu ona relacje z Europą. Większość państw Starego Kontynentu stanęła po stronie Ukrainy i zbliżyła się do USA. Pekin tymczasem chciałby zacieśnienia kontaktów z UE – z powodów gospodarczych, ale też po to, aby wbić klin w relacje transatlantyckie.

Jednak po ostatnich sankcjach Holandii na Chiny w dziedzinie półprzewodników i po zapowiedzi porzucenia przez Niemcy współpracy z firmą Huawei przy rozwoju sieci 5G, wydaje się to niełatwe. Mimo to Chińczycy wciąż liczą na odwojowanie dobrych relacji z Europą. Przykładem zbliżające się wizyty przywódców Francji i Włoch w Państwie Środka czy planowane przez niemiecki przemysł miliardowe inwestycje w Chinach.

▪▪▪

Nawet jeśli podczas Kongresu dominował nastrój niepewności w polityce wewnętrznej i zagranicznej, to uroczystość jego zakończenia przybrała już sztampowy charakter. Dziękując delegatom za kolejny wybór (jednogłośny), Xi Jinping stwierdził, że po stuleciu zmagań udało się zatrzeć upokorzenie, jakiego Chiny doznały z rąk „obcych”, a droga ku renesansowi ojczyzny ma nieodwracalny charakter. Dla urzeczywistnienia tego celu nastąpić musi jednak „ponowne zjednoczenie narodu”.

Fragment ten przykuł zwłaszcza uwagę mieszkańców Tajwanu. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 13/2023

W druku ukazał się pod tytułem: Cel: renesans ojczyzny