Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Wprowadzenie

Wprowadzenie

25.09.2016
Czyta się kilka minut
W kontekście literatury dawnej mówi się o tzw. miejscach wspólnych (loci communes).
T

To powracające motywy, wątki, tematy, obrazy, figury, a także formy, za pomocą których użytkownicy kultury podtrzymywali ciągłość komunikacji. Za ich pośrednictwem średniowieczny poeta, posługujący się językiem łacińskim, spotykał się z poetą rzymskim tworzącym w czasach Augusta. Łączyła ich wspólnota języka oraz idei, dzięki czemu – mimo upływu kilkunastu wieków – mogli spoglądać na świat w podobny sposób, podobnie go przedstawiać. Opowieść drugiego była kontynuacją opowieści pierwszego, a ich dzieła, choć artystycznie kompletne, nie były oddalonymi od siebie literackimi wyspami. Można sobie ten system relacji wyobrazić jako siatkę, w którą złapana została rzeczywistość. Zresztą nie tylko rzeczywistość – także zamieszkujący ją ludzie.

Dziś podobna literacka wspólnota o takim zasięgu jest niemożliwa. Sieć została porwana, jedność została zastąpiona wielością, podobieństwa ustąpiły miejsca różnicom. I jest to niezwykle wyzwalające! W literaturze zrobiło się więcej wolnego miejsca. Spomiędzy szczelin w starych fundamentach wyrosły nowe opowieści. A jeśli nawet nie do końca nowe, to z pewnością jednostkowe, lokalne, osobliwe i efemeryczne. Bardziej nasze.

Jednak to, co nazbyt jednostkowe i lokalne, z trudem dociera do innych, jest dla nich niezrozumiałe, dziwaczne, wreszcie obojętne. By uniknąć nieznoś- nej i niebezpiecznej plemienności, która w tym samym stopniu dotyczy polityki, co literatury, potrzebna jest przestrzeń negocjacji i wzajemnej translacji. Musi istnieć wspólne miejsce, w którym nasze historie skonfrontujemy z historiami innych, w którym nasza prawda zderzy się z prawdą innego, w którym nasza pewność zostanie wystawiona na próbę.

Trudno taką przestrzeń stworzyć, jeszcze trudniej utrzymać. Czasem trzeba mozolnie przekonywać ludzi zamieszkujących różne światy, by zgodzili się w tej przestrzeni na chwilę zamieszkać z innymi. Ale bez niej – bez wspólnego miejsca – komunikacja nie będzie możliwa.

Festiwal, który od ośmiu lat organizujemy dla Państwa w Krakowie, pełni wiele funkcji, dlatego nie da się go opisać za pomocą jednej formuły. Adekwatna wydaje mi się jednak następująca jego definicja: Conrad to miejsce spotkania, w którym rozmawiający zakładają możliwość porozumienia, choć nigdy nie likwidują różnicy. ©℗

Grzegorz Jankowicz dyrektor programowy Festiwalu Conrada

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Urodzony w 1978 roku. Filozof literatury, eseista, redaktor, krytyk i tłumacz. Dyrektor programowy Festiwalu Conrada. Redaktor działu kultury „Tygodnika Powszechnego”. Dyrektor programów...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]