Włochy: miliardy ponad podziałami

Kiedy Mario Draghi został powołany, by stworzyć nowy włoski rząd, jedno z najczęstszych pytań w lokalnym Google’u brzmiało: „Jest z lewicy czy prawicy?”.
Czyta się kilka minut

Włosi co prawda kojarzą nazwisko – to ich ostatni już realnie poważany w Europie rodak poza światem sportu i mody – ale nikt dotąd nie wnikał, jaka jest polityczna tożsamość tego dawnego urzędnika ministerstwa skarbu, następnie szefa banku centralnego, a wreszcie Europejskiego Banku Centralnego. W tradycyjnej logice ustrojów liberalnych od takich ludzi wymaga się wręcz, aby byli neutralnymi technokratami.

Jednak Draghi jest nie tylko ekspertem finansowym i już raz dowiódł, że potrafi poruszać się po korytarzach władzy: gdy w 2011 r. jako szef EBC ratował euro przed upadkiem w czasie kryzysu zadłużeniowego, wykonał poważną robotę polityczną, przekonując do tej nieortodoksyjnej operacji zwłaszcza Niemców.

Tamten kryzys i narzucona przez Brukselę polityka oszczędności zniechęciła Włochów do Unii. Dziś jednak rząd pod kierunkiem proeuropejskiego Draghiego ma do rozdysponowania największą krajową transzę z tzw. pakietu pomocowego, więc nastroje są raczej dobre. Do tego stopnia, że do koalicji wspierającej gabinet dołączył ochoczo Matteo Salvini, dotąd czołowy i brutalny retorycznie eurosceptyk. „Prawica, lewica, to tylko etykiety, jestem pragmatykiem” – oświadczył lider Ligi.

Tak więc Włochy mają trzeci już w tej kadencji rząd, z kolejną równie egzotyczną większością jak poprzednie, teraz jednak bezpiecznie szeroką, bo cementowaną sumą 209 mld euro. Do czasu pierwszej kłótni. Liga już zażądała głowy urzędnika w ministerstwie zdrowia, który upiera się przy zachowaniu epidemicznych obostrzeń. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 8/2021